Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Zobacz też

co nowego w galerii:


Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY



Strona głównadawny WołominKultura i sztuka • Muzeum Nałkowskich
Muzeum Nałkowskich
Różne żywoty "domu nad łąkami"
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Urszula Pomorska   

Różne są żywoty domów. Związane z egzystencją człowieczą domy przeżywają swe okresy rozkwitu i dostatku, rozdziały dramatów i tragedii by po latach nieszczęść odżywać w renesansach remontów, przebudówek i malowań. Podobnie było i z tym domem. Pieczołowicie obmyślony przez Nałkowskich przed laty wyrósł na tej piaszczystej wydmie pomiędzy sosnami, na miejscu drewnianej budy Milerów, którą, przenosząc się w inne strony, rozebrali i wzięli ze sobą jak kuferek.

Wielka pisarka Zofia Nałkowska w swej przepięknej książce pt. "Dom nad Łąkami" maluje jego wzruszający obraz i tak żywy, że po przeczytaniu tych stron Górki już raz na zawsze stają się człowiekowi bliskie i serdeczne, znajome wraz ze wszystkimi "domu nad łąkami" - ludźmi i zwierzętami; że czytelnik ufa pisarce bez zastrzeżeń, gdyż zwierza się: "...ale nic nie było naprawdę ważne póki nie zostało przewleczone przez Górki".

Więcej…
 
SOS Wołomińskiego Komitetu organizującego Muzeum Z. Nałkowskiej
Wycinki - Inne
Wpisał Łukasz Rygało   

Krótka notatka w dziale ogłoszeń "Expressu Wieczornego" w dn. 13.IV. br. poruszyła żywo wielu mieszkańców Wołomina. O oto jej treść:

"Dom nad łąkami" w Wołominie (zamieszkały niegdyś przez Zofię Nałkowską) sprzedam amatorowi (działka przeszło 1 ha do dalszej zabudowy), możliwość mieszkania dla nabywcy. Zgłoszenia pisemne (po obejrzeniu) z podaniem ceny i warunków kupna przesyłać pod adres: Likwidator Spółdzielni, poczta Żyrardów, skrytka poczt. 28.
Więcej…
 
W rocznicę śmierci Zofii Nałkowskiej
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Monika Warmeńska   

dawny WołominPamiętam Zofię Nałkowską, jaką; widziałam ją ostatni raz. W pewien grudniowy wieczór u schyłku 1954 roku uczestntezyła w posiedzeniu komisji imprez Związku Literatów Polskich mówiono wówczas n planach dalszych wyjazdów pisarzy na Opolszczyznę. Pamiętam żywe zainteresowanie, z jakim przyjęła od naszego opolskiego kolegi Ryszarda Hajduka "jeszcze ciepły, pachnący świeżą farbą drukarską egzemplarz "Pamiętników Opolan" Ze zdumieniem dowiedziałam się nazajutrz po południu, iż pani Zofia nocą nagle zaniemogła. Wiadomość o śmiertelnej chorobie, lada moment grożącej katastrofą, była trudna do uwierzenia dla wszystkich, którzy zarówno poprzedniego dnia, jak i wcześniej jeszcze widywali pisarkę w doskonałej formie, zawsze uśmiechniętą, wyglądem swoim stanowiąca zaprzeczenie przepływu czasu i liczby lat, jakie spoczywały na jej barkach... wydawało się wręcz niemożliwe, aby własnie ją, pełną życia i energii, mogła tak raptownie dopaść choroba, a jednak rychło przyszedł zgon.

Więcej…
 
Wstyd nad miastem
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   

Dom nad łąkami - stan sprzed remontu

Ścieżka wiedzie wśród krzaków i wątłej trawy. Trudno posród tej brzydoty, porozrzucanych resztek krawężników odnaleźć ślady niegdysiejszych alejek. Brzegi zatarła spływajaca poboczami woda, a ludzie chodząc na przełaj wydeptali nowe ścieżki.

Tak opisywałem wołomińskie górki latem 1975 roku. Dom rozsypywał się już, ku radości lokatorów czekających na mieszkania w blokach. Gniły odrzwia, ściany pokryły zacieki i głębokie odpryski, z dachu zwisały zardzewiałe rynny. Tamtego lata w tym niewielkim domu gnieździło się 17 osób. Pokój na pieterku zajmował, 82-letni wówczas, Jerzy Surowcew. On jeden próbował ratować ogród i dom przed zniszczeniem.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 2
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack