Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaHistoriaprzed 1939 • Bój pod Ossowem i Leśniakowizną w dniu 14.VIII.1920 (I)
Bój pod Ossowem i Leśniakowizną w dniu 14.VIII.1920 (I)
Historia - przed 1939
Wpisany przez Bolesław Waligóra   

Położenie ogólne

Bój pod Ossowem posiada odbicie w różnych utworach, pisanych prozą lub wierszem, związało się z nim wiele legend, które powstawały już na drugi dzień po walce, Z tych powodów dla wielu Ossów - to polskie Verdun. Nie chodzi mi tu o prostowanie nieścisłości i wręcz bredni, które na ten temat pisano, chcę tylko podać przebieg tego epizodu ściśle, tak, jak mi pozwalają na to posiadane materjały. Liczę się również z tem, iż relacje uczestników, które otrzymuje Wojskowe Biuro Historyczne, uzupełnią i ostatecznie ustalą szczegóły; niemniej jednak już dziś można podać w zasadniczych linjach przebieg działań pod Ossowem.

Bój ten jest z wielu względów ciekawym fragmentem obrony pod Warszawą i zasługuje na uwagę.

 

 

Wiadomem jest, że bój pod Ossowem i Leśniakowizną, stoczony 14, VIII. 1920, odbył się w ramach bitwy 1. armji, której zadaniem było odeprzeć natarcia nieprzyjaciela na przedmoście do dnia 16, VIII, t.j. do tego czasu, kiedy z nad Wieprza wyruszą wojska pod osobistem dowództwem Marszałka Piłsudskiego, przeznaczone do zadania rozstrzygającego ciosu nieprzyjacielowi.

13. VIII rozpoczął się bój na przedmościu Radzymina oraz pierwsza pozycja w tym rejonie padła i nieprzyjacielskie dywizje strzelców 21. i 27. znalazły się na przedpolu drugiej pozycji przedmościa. Tego samego dnia przednie sowieckie oddziały 79. brygady 27. d.strz. podeszły na styk dywizyj 11. i 8. w okolicy Leśniakowizny, przedostały się w głąb, lecz zostały wieczorem wyrzucone.

W dniu 14. VIII. Polacy zamierzali odebrać rejon Radzymina i rano tego dnia l. Lit. Biał. dywizja z odwodu armji została rzucona do walki w tym kierunku. Natomiast nieprzyjaciel zamierzał w tym samym dniu opanować 21. dywizją Pragę i przeprawy na Wiśle, zaś dywizje 16. armji miały dotrzeć nad Wisłę, na odcinku od Modlina wyłącznie do Karczewa (27, 2, 17, i 10. d.strz,). Rano 14. VIII. dywizje 16. armji dopiero nadciągały na bliskie przedpole przedmościa i jedynie 80. i 81, brygada 27. d.strz. łącznie z 21. d.strz, znajdowały się już między I. a II. pozycją. 27. dywizja miała tego dnia osiągnąć rejon Jabłonny i wyjść nad Wisłę. Jej 79. brygada miała ubezpieczyć skrzydło dywizji oraz współdziałać w natarciu 21. dywizji na Pragę. W nocy z 13. na 14. VIII pułki 79. brygady były rozlokowane następująco: 237. miński p. w okolicy Duczki i Lipiny, pułki 235. newelski i 236. orszański w rejonie Mostówki i Majdanu.

Zadanie brygady było dość trudne, zwłaszcza zadanie zabezpieczenia skrzydła dywizji (rozciągniętej od Aleksandrowa przez Ciemne do Helenowa, a nacierającej w kierunku Jabłonny). Również zadanie współdziałania z 21. dywizją (zgrupowaną w rejonie Cegielnia - Wioska Radzymińska - Radzymin i mającej nacierać w kierunku Pragi) nie było łatwe. W tem położeniu dowódca 79. brygady wybrał rozwiązanie, które odpowiadało raczej skrytej myśli dowódcy 16. armji i dowódcy 27. dywizji; jak najprędzej i najkrótszą drogą uderzyć w kierunku Warszawy i wkroczyć do stolicy Polski. Musimy pamiętać, że 21. d.strz,, której powierzono wykonanie tego zadania należała do 3. armji (działała na północ od Bugo-Narwi). To było właśnie tłem rywalizacji oddziałów i przyczyną chęci uprzedzenia sąsiadów. Dowódca 79. brygady nakazał 237. pułkowi nacierać na Wołomin; pułki 235. i 236. miały uderzyć w kierunku Leśniakowizny, Ossowa, Turowa i zapewne dalej w kierunku południowo-zachodnim.

Stan bojowy brygady w tym okresie był następujący: 235. p.strz. liczył 330 bagnetów i 23 k.m. 236. p. strz. 313 bagnetów i 21 k.m., 237 p. strz. - 398 bagnetów i 19 k.m. Ponadto brygada posiadała dwie baterje lekkie (8 dział 3-calowych). Takie były zamiary i położenie nieprzyjaciela. Przejdźmy teraz do strony polskiej.

Więcej szczegółowo omówię 8 d.p., która w dniu 12, VIII, wycofała się głównemi siłami na przedmoście i w ciągu 12. i 13. VIII miała zorganizować obronę, wcielić uzupełnienia, uzupełnić braki materjalne i t.p. Niestety, nie wszystko dało się wykonać. Pozycje przedmościa nie były jeszcze ukończone, a uzupełnienia zbyt późno nadeszły. Tymczasem już popołudniu 13, VIII przednie oddziały nieprzyjaciela spowodowały zamieszanie na pozycji, wciągnęły do walki odwody 8 d.p. i uniemożliwiły wcielenie ochotników.

Ugrupowanie oddziałów 8 d.p., w którem zastał je świt 14. VIII w dużym stopniu było wynikiem walk dnia poprzedniego, W ciągu nocy z 13 na 14 VIII nie zdołano całkowicie przegrupować oddziałów; niektóre z nich czekały jeszcze na zluzowanie, inne - po zluzowaniu - stawały na zbiórkę lub maszerowały do nowego miejsca przeznaczenia. Z tych też przyczyn nie zdążono jeszcze wcielić uzupełnień.

33 p.p., który miał odejść do odwodu, pozostawał od wieczora 13. VIII na odcinku. Dowódca pułku, płk. Sawicki, meldował o tem o godz. 19 do dowództwa dywizji, przyczem podkreślił, że na styku 8 i 11 d.p. (na północ od Leśniakowizny) oraz na południe od wzgórza 119 są luki. W zakończeniu podał:

Wobec takiej sytuacji 33 p.p. będzie musiał pozostać na odcinku 16. brygady piech., bo w przeciwnym razie, na wypadek ponowienia się ataku, odcinek 16 brygady piech. będzie ponownie zagrożony.

Dowódca dywizji zgodził się na pozostawienie 33 p.p. na odcinku, a w sprawie luki na styku dywizyj zwrócił się do dowództwa armji. Ostatecznie jednak przerwy zostały zapełnione w ciągu nocy.

Chcąc zdać sobie sprawę z położenia 8 d.p., trzeba sobie uprzytomnić początkowe ugrupowanie dywizji, nakazane przez dowództwo armji. XVI brygada miała trzymać odcinek od Leśniakowizny włącznie do Okuniewa, a XV brygada miała stanąć w ?Artilierie Lager"' w odwodzie armji. Z XVI brygady pierwotnie 21 p.p. obsadzał cały odcinek, a 36 p.p. miał pozostać w odwodzie. Jednakże już w dniu 13.VIII wszystkie oddziały 8 d.p. oprócz II i III/13 p.p. oraz 11/33. p.p. zostały wciągnięte do działań. Do świtu 14 VIII miało nastąpić uporządkowanie załogi I pozycji przez obsadzenie jej przy pomocy 21 p.p. i części 36 p.p., a 33. p.p. miał odejść do odwodu i połączyć się z 13 p.p. Wówczas cała XV brygada znalazłaby się w odwodzie.

Przed świtem dnia 14 VIII ugrupowanie dywizji było następujące:

Na odcinku Leśniakowizna. Od styku z II d.p. do drogi Leśniakowizna - Majdan znajdował się III/33 p.p. por. Zdrojewskiego z trzema kompanjami w linji i czwartą (II) w odwodzie za prawem skrzydłem.

W prawo od III/33 p.p. znajdował się I/33. p.p. por, Światkowskiego. Bataljon miał być zluzowany przez I/36 p.p. mjr. Kazimierza Sawickiego, Nad ranem 14 VIII przybyła l. kompanja 36, p.p. i zluzowała 3 i 4 kompanję 33 p.p. Zluzowanie l. i 2/33 p.p. zostało opóźnione, ponieważ dowódca 2/36. p.p. (po przybyciu na odcinek) zameldował, że na 11 km. frontu ma tylko 30 ludzi i wobec tego musi oczekiwać dalszych rozkazów. Kończąc meldunek zaznaczył, że nie będzie w razie rozkazu obsady całego odcinka nie tylko odpowiadał za odcinek, ale i za komp., która może się zupełnie rozbiec.

3 i 4 kompanja 33 p.p. stanęły po zluzowaniu obok dowództwa własnego I bataljonu na północnowschodnim skraju Leśniakowizny, złożyły w kozły broń i odpoczywały. W okolicy wzgórz 110 i 116 (na planie 110, 6 i 116, 9) znajdował się III/36. p.p, mając na prawem skrzydle 11. i 12. kompanję a na lewem (na wschód od Rudnik) 10 kompanję. 9 kompanja oraz dowództwo bataljonu znajdowało się we wsi Leśniakowizna.

We wsi Ossów pozostawały: II/33 p.p. oraz dowództwo 33 p.p., dwie kompanje marszowe 221 p.p. które przybyły na uzupełnienie do 33. p.p. (i kwaterowały w stodołach w zachodniej części wsi) i wreszcie I/236 p.p. wcielony do 36. p.p. jako II bataljon (biwakował na łące między Ossowem a rzeczką). Bataljon ten liczył 9 oficerów i 480 szeregowych.

Odcinek Okuniew. Na lewem skrzydle, od wzgórza 116 do wzg. 125 (obok drogi Okuniew - Cygów) znajdował się 21 p.p., wzmocniony przez część 3. kompanji XIV bataljonu saperów z 3 k.m. Na prawem skrzydle 21 p.p. znajdowała się 3. kompanja 142 p.p., którą początkowo wzmocnił I/13 p.p. (zatrzymany tymczasowo w Okuniewie w odwodzie XVI brygady). Po przybyciu III/21. p.p. (z Leśniakowizny) prawe skrzydło odcinka obsadził III/21. p.p. z 3. kompanja 142 p.p. Dowództwo 21 p.p. oraz pułkowe oddziały sztabowe pozostawały w Okuniewie.

W odwodzie dywizji względnie armji były II i III/13 p.p., zakwaterowane w barakach rembertowskich.

Stany liczebne 8 d.p. Po zakończeniu odwrotu stany pułków 8. dywizji wynosiły około 400 bagnetów. W dniach 13 i 14 sierpnia dywizja otrzymała uzupełnienia w sile około 2000 żołnierzy, których częściowo wcielono do szeregów.

Artylerja 8 d.p. składała się z 8. brygady artylerji po dowództwem płk, Pożerskiego oraz II dywizjonu l. p.a.g. kpt. Steura. Całość artylerji została podzielona na dwie podgrupy, a dwie baterje ciężkie (1 i 38 d.a.c.) pozostały w ręku płk. Pożerskiego. Ostateczne ugrupowanie artylerji zostało unormowane dopiero 16 VIII z chwilą wydania rozkazu obrony przez dowództwo 8. dywizji. Zasadniczy podział pozostał taki sam jak w dniu 13 VIII.

Podgrupa płk. Poźniaka posiadała 2., 3. i 6. baterje 8, p.a.p. i miała wspierać lewy odcinek.

Podgrupa płk. Roguskiego w składzie 4, i 5 i 8. p.a.p. Oraz 4, 3. i 6/1 p. a, g. miała wspierać prawy odcinek.

Sąsiedzi - 47. p. p. Na prawem skrzydle 11. d. p? sąsiadującej z 8. d, p, od północy, znajdował się 47. p, p., zajmując odcinek od m. Czarna Stara do m. Leśniakowizny wyłącznie. Bezpośrednio z 8. d. p, sąsiadował IV. bataljon 47, p, p., obsadzając odcinek od styku z 8, d.p. do toru kolejowego pod Wołominem włącznie. Wypadki w dniu 13.VIII (zagrożenie skrzydeł na skutek przerwania odcinka pod Leśniakowizną oraz w rejonie Czarnej i nacisk na Wołomin) spowodowały, że 47. p. p. wprowadził do walki prawie wszystkie odwody bataljonowe i pułkowe.

Obronę odcinka IV/47. p. p. wspierał dywizjon 11, p.a.p, pod dowództwem kpt. Zaremby, W środku odcinka pod Wołominem działały dwa pociągi pancerne.

Łączący z 8. d. p. bataljon IV, nie miał nic wspólnego z 47. p. p. Był to warszawski bataljon wartowniczy, wcielony kilka dni przedtem pod nazwą IV. bataljonu do 47. p.. p. Zdarzenia w dniu 13. VIII. dobitnie wykazały, że bataljon ten pomimo wysokiego stanu liczebnego (około 800 bagnetów) nie był przygotowany do walki i wobec tego pod względem bojowym był bez wartości. Z tego powodu dowódca bataljonu liczył jedynie na kompanje 10. i 12. rdzennego 47. p. p, oraz swoją 14. kompanje, które znajdowały się łącznie z pozostałemi kompanjami IV. bataljonu.

"Przegląd Piechoty" zeszyt 12 z 1932 r.
Pisownia oryginalna

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack