Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaHistoriaII Wojna Światowa • Szkoła Podstawowa nr 4 - lata 1939-1945
Szkoła Podstawowa nr 4 - lata 1939-1945
Historia - II Wojna Światowa
Wpisany przez Justyna Lech   

31 lipca 1939 roku kierownictwo szkoły objął Jan Malik, nauczyciel Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 w Wołominie. Nowemu dyrektorowi przypadło zarządzać szkołą w jej najtrudniejszym okresie. Wkrótce po objęciu przez niego nowego stanowiska całym światem wstrząsnęła jedna z najokrutniejszych wojen naszych dziejów - II wojna światowa.

Wołomin i jego okolice mają szczególnie piękną kartę dziejów w okresie walki z okupantem hitlerowskim. Działał tu potężny ruch oporu o różnorodnym zabarwieniu politycznym, za wolność kraju ginęli masowo najlepsi patrioci... Od pierwszych dni okupacji mieszkańcy brali aktywny udział w obronie miasta.

W sierpniu 1939 roku przystąpiono do wybudowania studni na szkolnym podwórzu. Równocześnie rozpoczęto remont szkoły. Wszystkie prace wykonane były w terminie 29.08.39 roku. "W tym dniu po wyjściu ze szkoły zobaczyłem na murach rozklejone afisze z zawiadomieniem o powszechnej mobilizacji. A więc będzie wojna! Co się stanie z naszą szkołą, która była przygotowana już do pracy, co będzie z nami? I z Polską? Teraz czekałem tylko na wezwanie do wojska. Nie nadchodziło i nie nadeszło"10 -wspominał ówczesny kierownik szkoły J. Malik.

"Rankiem 1 września 1939 roku ryk silników samolotowych zerwał na nogi mieszkańców miasta. Od pierwszego dnia wojny nad Wołominem rozgorzały zacięte walki powietrzne, w których Polska Myśliwska Brygada Pościgowa odpierała naloty Luftwaffe na Warszawę. 10 września lotnictwo niemieckie, sprowokowane otwarciem ognia do samolotów ze stojącego na stacji kolejowej transportu wojskowego, przeprowadziło nalot na miasto. W momen- cie zbliżania się wojsk niemieckich część mieszkańców Wołomina uszła na wschód."11

Ludność cywilna była ostrzeliwana z karabinów maszynowych. Zginęło wielu niewinnych ludzi. Dla licznych rannych i chorych żołnierzy zorganizowano w budynku szkoły nr 4 szpital polowy.

"Okupacja hitlerowska rozpoczęła się dla Wołomina 13 września 1939 roku. Po przełamaniu obrony Brygady Kawalerii Mazowieckiej, zaczęła się czarna noc okupacji. Od pierwszych dni nastał faszystowski terror."12 W mieście brakowało żywności, której z wielkim trudem szukano po wsiach. "Natychmiast po zajęciu miasta wydano zakaz posiadania broni palnej i zapowiedziano rewizje w domach. Za ukrywanie broni grożono karą śmierci. 28 października 1939 roku władze niemieckie nakazały, aby wszyscy posiadacze broni lub radioodbiorników w ciągu 48 godzin złożyli je w komendzie Straży Obywatelskiej."13 Tak rozpoczynała się w Wołominie i w Polsce długa okupacja niemiecka. Naukę szkolną rozpoczęto dopiero w dniu 18 grudnia 1939 roku, na podstawie zezwolenia władz niemieckich. Budynek szkoły nr 4 został zajęty przez wojska niemieckie, które na dobre rozgościły się tutaj. W związku z tym kierownik szkoły postanowił przenieść się do lokalu szkoły pożydowskiej przy ul. Warszawskiej. Budynek uległ dużemu zniszczeniu. Należało go jak najszybciej przystosować do pracy szkolnej. Dodatkowo wynajęto kilka pomieszczeń w prywatnym domu. Młodzież żydowska pozwolenia na naukę nie dostała. Aby zatrzymać wszystkich nauczycieli utworzono 16 oddziałów. Na początku nauki nauczycielom polecano zabrać dzieciom wszystkie polskie książki i zabraniano uczyć historii i geografii. Polecenia te wykonano w następujący sposób: oddano kilka zniszczonych książek za pokwitowaniem. Natomiast historii i geografii zaczęto nauczać potajemnie. Trudna i ciężka była taka nauka. Stale omijano zakazy szkolnych władz niemieckich. Bezpośrednim przełożonym szkoły był niemiecki radca szkolny, urzędujący w Warszawie. Na terenie Wołomina miał swojego szkolnego inspektora. Postać inspektora oraz jego stosunek do szkoły zachowano w miłej i wdzięcznej pamięci. Inspektor dobrze służył sprawie Polskiej. Wielokrotnie ukrywał różne tajemnice i problemy szkolne. Przed zajęciem szkoły nr 4 przez wojska niemieckie całą kancelarię, razem ze wszystkimi dokumentami i dowodami przeniósł do swojego mieszkania kierownik Malik. Udało mu się także uchronić bibliotekę szkolną, a także wszystkie pomoce naukowe. Radio szkolne ukrywał do listopada 1949 roku. Ławki szkolne, szafy, stoły i krzesła znalazły schronienie w prywatnych pomieszczeniach.

Rok szkolny 1939/40 zakończono przed końcem czerwca, rozdaniem świadectw szkolnych, w języku niemieckim.

"Nowy rok szkolny 1940/41 rozpoczęto w przydzielonym budynku pożydowskim przy ul. Ogrodowej. Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego zaczęto zwozić szkolny inwentarz i meblować szkołę. Wiosną 1941 roku wojska niemieckie opuściły szkołę."14

Rok szkolny 1941/42 rozpoczęto w rodzimym budynku, który uległ znacznym zniszczeniom dokonanym przez wojska niemieckie. W urządzaniu nowego miejsca do pracy pomagali wszyscy mieszkańcy. Dozwolonych książek do nauki szkolnej nie było. W Krakowie zredagowano pismo w druku niemieckim. Szkoła musiała je prenumerować. Wszelkie organizacje szkolne były zakazane, a w modlitwie skreślono słowa "Królowo korony Polskiej, módl się za nami". "Stopniowo w Wołominie i okolicach podobnie jak w całej Polsce, zaczął organizować się podziemny ruch oporu".15

Nauczycielstwo dość licznie należało do polskich organizacji podziemnych i brało w nich czynny udział na różnych stanowiskach. Aresztowania były na porządku dziennym. W październiku 1942 roku Niemcy znowu zajęli budynek szkolny. Młodzież szkolna została przeniesiona do budynku przy ul. Wileńskiej. Tam jako szkoła nr 4 pracowano w popołudniowych godzinach. Radość z pracy w nowych warunkach trwała niedługo.

"6 listopada 1942 roku rozpoczęły się liczne aresztowania na terenie Wołomina. W wielkim niebezpieczeństwie ze strony Niemców znalazł się ówczesny kierownik szkoły J. Malik. Cudem uniknął aresztowania. Ukrywał się w Wołominie przez 6 tygodni i kierował pracą szkoły. Jednakże nie chcąc dłużej narażać swych bliskich musiał opuścić miasto."16

Po jego odejściu kierownikiem szkoły został Józef Świerczyński.

  • 10. Kronika Szkolna 1939
  • 11. L. Podhorodecki, op. cit., s. 163
  • 12. Wołomin materiały sesji historycznej zarys historii miasta, Wołomin 1996. s. 7
  • 13. L. Podhorodecki, op. cit., s. 164
  • 14. Kronika Szkolna 1940
  • 15. L. Podhorodecki, op. ci/., s. 171
  • 16. Kronika Szkolna 1942

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack