Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaHistoriaPRL • Prasa podziemna w powiecie wołomińskim w latach 1981 ? 1990
Prasa podziemna w powiecie wołomińskim w latach 1981 ? 1990
Historia - PRL
Wpisany przez Bogdan Chodkiewicz   

akces06_1 Poszukiwanie różnego rodzaju czasopism czy tzw. wydawnictw paraprasowych (ulotek, jednodniówek) jest żmudne i czasochłonne z powodu ich rozproszenia po różnych bibliotekach i archiwach. Część cennych materiałów historycznych znajduje się także w rękach prywatnych osób i dostęp do nich jest często utrudniony. Największe zbiory prasy podziemnej z powiatu wołomińskiego z lat 1981 ? 1990 są w posiadaniu Biblioteki Narodowej w Warszawie i Fundacji Ośrodka Karta. Autorowi niniejszego opracowania nie udało się dotrzeć do wszystkich pism, a niektóre z nich być może zaginęły bezpowrotnie. Poniższe rozważania będą dotyczyć następujących czasopism z Wołomina i okolic: ?Kurier Wołomiński?, ?Akces? i ?Gazeta Zielonki?.

Po ogłoszeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. w Wołominie działały tajne komisje zakładowe, zbierano składki, kolportowano prasę. W mniejszych i słabszych komisjach zamierała działalność, ale były zakłady gdzie działalności związkowej nie przerwano ani na chwilę. Najsilniejsze komisje ?Solidarności? były w Zakładach Stolarki Budowlanej w Wołominie i w Przemysłowym Instytucie Maszyn Budowlanych (PIMB) w Kobyłce. W 1985 roku działał miejski kolportaż i organizowane były spotkania z działaczami związkowymi i ludźmi kultury. Do Wołomina przyjechali m.in. Zbigniew Bujak, Jacek Kuroń, Henryk Wujec, Stefan Bratkowski, Wojciech Giełżyński, Ernest Bryll. Działały zakładowe biblioteki i organizowano projekcje najnowszych filmów. Działania te zaniepokoiły władze, które utworzyły w naszym mieście komórkę służby bezpieczeństwa.

W 1986 r. przedstawiciele zakładów i środowisk niezależnych powołali Tymczasowy Zarząd Oddziału. Reprezentowane były tam tajne organizacje związkowe ze Stolarki Wołomin, PIMBu z Kobyłki, Telkomu i niezależni nauczyciele. W tym samym roku 30 kwietnia ukazał się pierwszy numer ?Kuriera Wołomińskiego ?S? Oddział Wołomin?. Gazetka formatu A5, opatrzona cytatem, pisanym odręcznie wielkimi literami ??PRAWDĘ TRZEBA MÓWIĆ NIE SCHLEBIAJĄC ANI RZECZOM, ANI STOSUNKOM, ANI IDEOM.? ST. ŻEROMSKI. ?Temu mottu, widniejącemu na winiecie KW, staramy się być zawsze wierni. Uważamy, że tę prawdę trzeba mówić bez względu na to, kogo ona dotyczy.?

Pierwszy numer składał się z czterech stron, pięciu artykułów i dwóch rysunków satyrycznych. Każdy z artykułów podpisano anonimowo, używając nazwy Redakcja bądź liter xxx. Warto przyjrzeć się bliżej zawartości tego numeru, aby wyrobić sobie pogląd o tym jakie były najważniejsze sprawy dotyczące mieszkańców Wołomina i okolic. Pierwsze dwa artykuły wstępne zatytułowane ?Nasze święto? i ?Przed 1 maja? wzywały wszystkich, komu bliskie były ideały ?Solidarności?, do udziału we mszy świętej 1 maja o godz. 10 w Kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, a potem do udziału w manifestacji. Żądania dotyczyły m.in. dodatku drożyźnianego, ośmiogodzinnego dnia i pięciodniowego tygodnia pracy, przywrócenia kodeksu pracy z 1974 r. Solidaryzowano się również z innymi narodami walczącymi z komunistycznym reżimem ? w Afganistanie, Angoli, Etiopii.

Trzeci artykuł pt. ?Drogi czytelniku?, to apel do mieszkańców i wyjaśnienie celu istnienia pisma. ?Stoimy teraz na rozdrożu. Albo machniemy na wszystko ręką i będziemy czekali zmiłowania Bożego myśląc, że jakoś to będzie, albo wywalczymy poprawę losu swojej rodziny, zakładu pracy, miasta i kraju. Ażeby skutecznie walczyć potrzeba wiedzieć, co się wokół nas dzieje, czy są ludzie, którzy myślą podobnie jak my, gdzie i w jaki sposób działają. Chcemy, by to pismo uświadomiło nam naszą siłę i możliwości działania. A to i nasza solidarność da nam zwycięstwo.? Zdaniem redakcji powinny być poczynione kroki w celu zmiany wizerunku miasta. ?Ciche spokojne miasteczko niedaleko Warszawy. Czyste ulice, dużo zieleni, kino, dom kultury, parę fajnych kawiarni z dobrą kawą i piwem. Tak mógłby ten Wołomin wyglądać, ale nie wygląda. Spokojnym to miasto nie jest na pewno. Mówiąc komuś w Polsce skąd pochodzisz, widzisz lekki błysk przerażenia w jego oczach.?

?Władza? to komentarz do aktualnych spraw miasta. Przyznanie nowego mieszkania Pierwszemu Sekretarzowi PZPR w Wołominie i sprawa wywłaszczeń na osiedlu Hibnera to zdaniem autora nadużycia a nawet łamanie prawa. Padają nazwiska i oskarżenia.

Ostatni felieton zatytułowany ?Wojna o przejścia? dotyczy przejścia przez tory od ulicy 15 Grudnia do postoju taxi. Władze kolei nie były w stanie zatrudnić dróżnika, który podnosiłby i opuszczał szlabany. Poza tym pociągi musiałyby wcześniej hamować i zmniejszać prędkość, a kolej ponosiłaby straty. W tej sytuacji, bez konsultacji z mieszkańcami, planowano zlikwidowanie tego przejścia. Jednak rozgłos nadany sprawie spowodował, że PKP zobowiązało się do utrzymania przejścia.

Ten krótki przegląd pierwszego numeru ?Kuriera Wołomińskiego? pokazuje obszar zainteresowań redakcji. Nie były to tylko sprawy stricte polityczne, ale także i przede wszystkim codzienne sprawy nurtujące mieszkańców, walka z korupcją i nadużyciami, pomoc osobom pokrzywdzonym przez komunistyczne władze.

Kolejne numery ?Kuriera Wołomińskiego? ukazywały się średnio raz w miesiącu. Z dostępnych egzemplarzy: trzeci numer ukazał się 11 października 1986 r., czwarty 18 listopada 1986 r., piąty 21 grudnia 1986 r., szósty 1 lutego 1987 r., siódmy 24 lutego 1987 r., ósmy ukazał się 9 kwietnia 1987 r., dziesiąty 29 stycznia 1988 r., jedenasty 10 maja 1988 r. i dwunasty 16 lipca 1988 r.

Już w czwartym numerze obserwujemy zmianę pełnej nazwy pisma ? ?Kurier Wołomiński Tymczasowy Zarząd Oddziału Wołomin?, z nazwą ?Solidarność? nad tytułem. Format pisma również ulega zmianie z A5 do A4. Treść zostaje z czasem wzbogacona o listy do redakcji, wywiady z działaczami związkowymi, kronikę miejską, artykuły o treści historycznej. ?Nasza gazeta jak i Tymczasowy Zarząd Oddziału ?S? w Wołominie zajmują się prawie wyłącznie sprawami miasta i okolic, problemy polityki zostawiając wielkim tego świata. Robimy tak również dlatego, że myśl o polityce odstrasza wielu potencjalnych działaczy, którzy za to chętnie zajmują się sprawami wewnętrznymi miasta?.

Ciekawe informacje dotyczące mieszkańców miasta możemy znaleźć w kronice miejskiej. W numerze 10 ?Kuriera Wołomińskiego? dowiadujemy się, że w listopadzie i grudniu 1987 r. trwało masowe wykupywanie wszelkich towarów w sklepach, a sceny przed sklepami przypominały rok 1981. Jest również wzmianka o wołomińskiej masarni: ?Od dłuższego czasu dochodzą nas słuchy o fatalnej jakości wędlin z wołomińskiej masarni. Wpływ na to mają podobno znaczne ubytki masy mięsnej /nie kradnie podobno tylko 1 pracownik tam zatrudniony/.? (s.3). Niestety nie podano nazwiska tego uczciwego pracownika. Nowe towary pojawiające się na pólkach sklepowych nie uszły uwagi redaktorów KW. Oto przykład: ?Na stoisku monopolowym w sklepie na osiedlu Lipińska pokazało się nowe wino pod sympatyczną nazwą ?Dar lasu? z zawartością SO2. Mamy więc w Polsce cud natury, u nas siarka rośnie w lesie.? (s.4). Kronika miejska w numerze 11 KW jest także trochę poważna i trochę humorystyczna. Do pierwszej kategorii spraw możemy zaliczyć: wstrzymanie budowy oczyszczalni ścieków ?Krym?, budowa rejonowej centrali telefonicznej na ul. Kasprzaka, zatrudnianie więźniów z Białołęki przy budowie mieszkań na Osiedlu Hibnera. Redaktorzy pisma poruszają również inne kwestie, które z perspektywy czasu wydają się zabawne. ?Przez kilka tygodni mieliśmy w Wołominie dobre piwo ? Warka, Królewskie, Warszawskie. Obecnie znowu jest wstrętny ?Nadburzan?. Jak nas poinformowano ta pozytywna zmiana była spowodowana awarią w Wyszkowskim Browarze. Skoro tak szybko udało się załatwić dostawy dobrego piwa to może by tak dalej.? (s.3).

W związku ze zmianą sytuacji w kraju działający tajnie Tymczasowy Zarząd Oddziału rozwiązał się, a trzy dni później 20 października 1988 r. powstała jawna Oddziałowa Komisja Wykonawcza Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego ?Solidarność? Oddział Wołomin. Powołała ona do życia nową gazetę ?Akces. Pismo Oddziałowej Komisji Wykonawczej NSZZ ?Solidarność?. Dnia 3.12.1988 r. ukazał się pierwszy numer tego czasopisma. Objętość wynosiła 4 dwuszpaltowe strony formatu A5. O celu wydawania pisma czytamy na stronie tytułowej: ?Akces to nasz głos, to chęć czynnego udziału w procesie demokratyzacji życia publicznego. Każde nowe niezależne pismo łamie państwowy monopol na informację poszerzając w ten sposób zakres wolności obywatelskich. Ambicją naszą jest zawiązanie po tej stronie Wisły środowiska, które swoją aktywną postawą budowałoby Społeczeństwo Obywatelskie. Społeczeństwo, w którym będzie miejsce dla niezależnych związków zawodowych, niekomunistycznych partii politycznych, prywatnych przedsiębiorstw i innych inicjatyw społecznych??

Dołożono starań aby kolejne numery gazety pojawiały się raz w miesiącu. Na przykład drugi numer pisma ujrzał światło dzienne 30.12.1988 r., nr 3/4 opatrzony jest datą 4.02.1989 a nr 5 - 8.03.1989. Ostatni egzemplarz, do którego udało mi się dotrzeć to numer 10 z datą 7.08.1989.

Interesująca jest zawartość pierwszego numeru. Możemy przeczytać oświadczenie Regionalnej Komisji Wykonawczej regionu Mazowsze wzywające działaczy i sympatyków Solidarności do organizowania wieców i akcji strajkowych w obronie Stoczni Gdańskiej i organizowanie protestów przeciwko trwającym represjom w stosunku do uczestników sierpniowych strajków. Na uwagę zasługuje zdjęcie przedstawiające uczestników manifestacji zorganizowanej w Wołominie w dniu 13.11. 1988 r. z napisem: ?Czoło manifestacji w dniu 13.11.1988 r. ? mijamy właśnie siedzibę PZPR przy ulicy Prądzyńskiego?. Ważne dla działaczy Solidarności z Wołomina i okolic były dwa komunikaty na stronie czwartej. Pierwszy, z dnia 20.10.1988 r., dotyczył powołania jawnej Oddziałowej Komisji Wykonawczej NSZZ ?S? Oddział Wołomin w składzie: Krzysztof Oksiuta ? samorząd mieszkańców oś. Hibnera, członek organizacji ?Wolność i Pokój?, Tomasz Pękalski ? pracownik Serwisu Informacyjnego Solidarności, Jan Szubierajski ? ZSB ?STOLBUD?, Tadeusz Świtacz ? Przemysłowy Instytut Budowlany w Kobyłce. W skład OKW weszły ponadto dwie osoby z Huty Szkła Wołomin, jedna osoba z ZSB ?STOLBUD? i jedna osoba z PIMB Kobyłka. Komunikat drugi, z dnia 26.10.1988 r., miał związek z oddelegowaniem do Regionalnej Komisji Wykonawczej regionu Mazowsze Tomasza Pękalskiego i Jana Szubierajskiego. Zobowiązano także skarbnika OKW do przejęcia wszelkiego majątku pozostałego po rozwiązanym dnia 17.10.1988 r. Tymczasowym Zarządzie Oddziału NSZZ ?S? do dnia 1.11.1988 r. OKW wezwała również do wzięcia udziału w uroczystościach z okazji rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada. W tym wydaniu dowiadujemy się także o powstaniu jawnej TKZ NSZZ ?S? w Hucie Szkła w Wołominie. Na stronie drugiej czytamy o wiecu protestacyjnym w obronie Stoczni Gdańskiej zorganizowanej przez TKZ NSZZ ?Solidarność? w Zakładzie Stolarki Budowlanej. Akcja odbyła się 18 listopada o godzinie 13.50 i trwała 15 minut. Uczestniczyło w nim 300 osób tj. połowa pracowników z pierwszej zmiany. Wobec działaczy związkowych stosowano różne środki represji. 13 grudnia 1988 r., po uroczystościach niepodległościowych zatrzymano na 30 godzin Zdzisława Bykowskiego z TKZ NSZZ ?S? ZSB i dokonano rewizji w jego mieszkaniu. Zasądzono grzywnę w wysokości 45 + 1,5 tys. zł kosztów postępowania. Podobne działania podjęto przeciwko Janowi Kazimierczukowi i Tomaszowi Pękalskiemu. 10. 11 1988 r. zatrzymano Krzysztofa Oksiutę członka Oddziałowej Komisji Wykonawczej i wspólnoty ?Wolność i Pokój? podczas rozrzucania ulotek wzywających do wzięcia udziału we mszy świętej 13 grudnia. Po trzydziestu godzinach aresztu, kolegium orzekło grzywnę w wysokości 35 tys zł plus 1,5 tys zł kosztów postępowania. Przeprowadzono również rewizję w jego mieszkaniu.

Zagadnienia poruszane w kolejnych wydaniach pisma odnoszą się do spraw związkowych, zakładowych, politycznych i ekonomicznych. W numerze drugim w artykule ?Temida? możemy przeczytać o kolejnych represjach skierowanych przeciwko członkom NSZZ ?S? na terenie Wołomina. U jednej osoby dokonano rewizji, a 11 osób otrzymało wezwanie do Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Wołominie. 11 grudnia przed kościołem p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej zorganizowano zbiórkę pieniędzy dla poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Armenii. Akcję powtórzono 18 grudnia w dwóch pozostałych kościołach. Jak się później okazało była to pierwsza taka akcja w Polsce. Ogółem zebrano 239 tys. złotych. Następnego dnia Oddziałowa Komisja Wykonawcza na falach rozgłośni radia Wolna Europa wezwała do przeprowadzenia podobnych akcji w innych miastach.

O dalszych szykanach wobec działaczy Solidarności donosi nr.3/4: ?23 grudnia 1988 r. podczas wizyty w miejscowej komendzie MO (w zupełnie innej sprawie) przesłuchany został były wiceprzewodniczący NSZZ ?Solidarność? w hucie szkła Ryszard Wojda. Wypytywano o kontakty z działaczami ?S? oraz o manifestację z dnia 13.12.1988, w której w/w brał udział. 3 stycznia 1989 r. wezwany został w charakterze świadka do RUSW w Wołominie Tomasz Pękalski. Funkcjonariusze SB z Warszawy m.in. ppłk Grzegorz Bolesta (były wołominiak) namawiali T. Pękalskiego do współpracy z SB w związku z jego działalnością w RKW Mazowsze.?

W wydaniu specjalnym Akcesu (nr 7) z dn. 12.05.1989 r. poinformowano czytelników o audycji Radia ?Solidarność? Wołomin. ?Dobry wieczór Państwu. Słuchacie Państwo Radia ?Solidarność? Wołomin. Przepraszamy za zakłócenie odbioru programu telewizyjnego? ? tymi słowami rozpoczęto pierwszą audycję w dniu 30.04.1989 r. Oprócz przypomnienia działalności ?Solidarności? na terenie Wołomina i powiatu po 13 grudnia 1981 r., zwrócono uwagę na działające wówczas jawne komisje zakładowe, które skupiały około 1800 członków. Cały numer poświęcono temu wydarzeniu.

W lutym w skład Tymczasowego Zarządu Regionu Mazowsze weszło trzech działaczy z Wołomina - Zbigniew Leszczyński (Huta Szkła Wołomin), Tomasz Pękalski (OKW Wołomin) i Jan Szubierajski (ZSB ?Stolbud? Wołomin) ? i jeden z PIMB Kobyłka, Krzysztof Kleiber. Tomasz Pękalski, jako jedyny spoza Warszawy, znalazł się jednocześnie w Regionalnej Komisji Wykonawczej tzn. w ścisłych władzach regionu.

Problemy poruszane na łamach czasopisma Akces nie byłyby pełne gdybym nie wspomniał o sprawach związanych z wysypiskiem śmieci, oczyszczalnią ścieków czy jakością wody w mieście. Innym palącym problemem był brak działalności kulturalnej.

Ważną rolę odgrywał punkt informacyjny ?Solidarności? w mieszkaniu Tomasza Pękalskiego przy ulicy Armii Ludowej (obecnie Legionów) 61 m.2., a później Biuro Wyborcze NSZZ ?Solidarność? w lokalu przy ulicy Warszawskiej 28.

W 1989 r. w powiecie wołomińskim ukazywało się inne niezależne pismo ?Gazeta Zielonki?. Pierwszy numer został oddany do rąk czytelników w listopadzie. W nocie redakcyjnej na stronie tytułowej sformułowano cele wydawania tego czasopisma: ?Oddajemy do rąk czytelników ?Gazetę Zielonki?, która jest pierwszym naszym lokalnym, niezależnym pismem obywatelskim. Wszyscy jesteśmy współgospodarzami naszego miasta, wierzymy, że w coraz większym stopniu będziemy mogli sami decydować o naszych sprawach. Chcemy by Gazeta była miejscem spotykania się ludzi, dla których dobro i rozwój Zielonki i jej mieszkańców są ważne. To pismo jest nasze, wszyscy je współtworzymy i wszystkich zapraszamy do współpracy.? Początkowo trzystronicowe, później cztero, a od marca 1990 r. sześciostronicowe czasopismo, formatu A4 redagował zespół pod kierownictwem Grzegorza Dudzika jako redaktora naczelnego. Redakcja działała przy Komitecie Obywatelskim ?Solidarność? w Zielonce. Dowiadujemy się także, że cena pisma była równowartością kosztów jego produkcji ( w 1989 r. ? 100zł., później cena rosła).

Już od pierwszego numeru redaktorzy próbują przykuć uwagę aktualnymi sprawami. W artykule ?Spotkanie z władzami? czytamy: ?W dniu 27 października odbyło się zorganizowane przez Komitet Obywatelski ?Solidarność? , drugie już spotkanie mieszkańców Zielonki z władzami miasta. Rozważane były następujące tematy: handel i usługi, bezpieczeństwo ludności, form sprzedaży działek budowlanych. Wszystkie te sprawy okazały się nadzwyczaj trudne. Handel: brak lokali na sklepy, brak towarów, kłopoty z personelem?? (s.1). ?Komu działkę?? to komentarz do decyzji Miejskiej Rady Narodowej w sprawie sprzedaży 20 działek po cenach urzędowych, czyli wielokrotnie niższych od realnej wartości. Innym kwestią wymagającą rozwiązania są sterty śmieci i różnego typu odpady w lasach otaczających miasto. Sprawa bezpieczeństwa na ulicach to również, zdaniem autorów, spędza sen z powiek mieszkańców miasta. Zgodnie z założeniami ?Gazeta Zielonki? w opisywanym okresie była niezależnym pismem walczącym z nadużyciami, korupcją i przeciwko wszelkim patologiom społecznym.

Oprócz lokalnych gazet mieszkańcy powiatu wołomińskiego mieli dostęp do prasy związkowej o zasięgu regionalnym np. ?Tygodnika Mazowsze? czy ?Przeglądu Wiadomości Agencyjnych. Zamówienia na w/w prasę były składane w siedzibie OKW.

Te skromne pisma - na miarę swoich czasów- pobudzały do czynu, wyrywały ludzi z apatii, wskazywały na potrzebę zmian i utwierdzały wszystkich w przekonaniu, że te przeobrażenia są możliwe. Wolne media, którymi cieszymy się obecnie, to w pewnej mierze zasługa tych niezłomnych ludzi gotowych znosić szykany w imię wyznawanych idei.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack