Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Zobacz też

co nowego w galerii:


Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY



PRL
Ochronka
Wycinki - Inne
Wpisał Anna Wojtkowska   

Ochronka, w której opieką otaczano dzieci w wieku 4-7 lat, powstała w 1919 r. Zajmowany przez nią lokal prawdopodobnie mieścił się dwa stopnie niżej niż parter w budynku Publicznej Szkoły Powszechnej nr 1 i nr 2, przy ul. Wileńskiej 32 róg Długiej (obecnie Legionów). W placówce pracowały dwie nauczycielki: Helena Żylińska (kierownik) oraz Janina Zamojska. W tym czasie dzieci brały udział w różnego rodzaju zabawach i pogadankach, jednak najważniejszym celem nauczycielek było przygotowanie wychowanków do rozpoczęcia nauki w l klasie.

Więcej…
 
Opiekun „Domu nad łakami“ - poszukiwany
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   

Zostaliśmy zaalarmowani - „dom nad łąkami“ zagrożony!

Wzgórze, na którym stoi, eksploatowane jest jako złoże piasku przez przedsiębiorstwo budowlane. Jeśli nikt nie przeszkodzi, cenna pamiątka zostanie zlikwidowana, a wzgórze zmieni się w dół po piasku.

„Dom nad łąkami“ znajduje sie w Kobyłce koło Wołomina. Z kultura polską związany jest poprzez nazwisko Nałkowskich - Zofię i jej ojca Wacława. Oni bowiem byli przez wiele lat jego lokatorami, do dziś dzięki staraniom miejscowego społeczeństwa mieszkanie przez nich zajmowane stanowi zbiór cennych pamiątek i odwiedzane jest przez liczne wycieczki.

Choć nie ma muzealnego szyldu, etatowego kustosza, dotacji na konserwację pamiątek...

Więcej…
 
Pierwsza nagroda dla Wołomina
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   

Zabawa może być wesoła i kulturalna

Kilkudziesięciu młodych entuzjastów wesołej, kulturalnej zabawy z terenu województwa warszawskiego gościło w dniu wczorajszym w stolicy. Wzięli oni udział w podsumowaniu konkursu pt. "Bawimy się wesoło i kulturalnie" ogłoszonego przez Zarządy wojewódzkie ZMW i ZMS.

Konkurs stawiał przed organizatorami szkolnych zabaw wysokie wymagania: ciekawy, bogaty program artystyczny, estetyczne dekoracje, oryginalne stroje i wysoki poziom kultury zabawy. Ambitną walkę o palmę pierwszeństwa podjęło kilkanaście szkół. W olbrzymiej większości zabawy konkursowe były bardzo udane. Na przykład w Technikum Ogrodniczym w Sadownem czy Liceum Ogólnokształcącym w Płocku odbyły się piękne bale kostiumowe. Uczniowie Technikum Ekonomicznego w Chodakowie zorganizowali swą zabawę pod hasłem "Tysiącleclecia", uwzględniając w dekoracjach i kostiumach fragmenty z historii Polski.

Więcej…
 
Powiatowe Koło PZN w Wołominie
Historia - PRL
Wpisał Marzena Kubacz   

Początki wołomińskiego Powiatowego Koła PZN sięgają roku 1947, kiedy to pan Roman Gołębiowski, niewidomy prasowacz w szwalni „Jutrzenka”, mieszczącej się na rogu ulic Kościelnej i Mickiewicza w Wołominie, założył Związek Pracowników Niewidomych i Słabowidzących.

Było to wkrótce po zjednoczeniowym zjeździe regionalnych stowarzyszeń niewidomych w Chorzowie w 1946 roku, podczas którego powołano do życia Związek Pracowników Niewidomych Rzeczypospolitej.

Działalność pana Romana Gołębiowskiego, który podejmował wysiłki, aby niewidomi mieli zapewnioną stałą pracę oraz powszechny dostęp do nauki, wyprzedziła o kilka lat powstanie ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej osoby niewidome i tracące wzrok. W czerwcu 1951 roku ponownie odbył się zjazd zjednoczeniowy, na którym doszło do połączenia Związku Pracowników Niewidomych RP i Związku Ociemniałych Żołnierzy w ogólnokrajową organizację pod nazwą Polski Związek Niewidomych. Kilka lat później wykształciły się struktury Związku: w województwach powstały Okręgi PZN, a na terenie powiatów – Koła, których celem działania stała się pomoc niewidomym i słabowidzącym oraz ich bliskim, a także edukacja, znajdowanie pracy, integracja, leczenie i rehabilitacja niewidomych.

Więcej…
 
Pracują dużo i ofiarnie
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Barbara Ubysz   

stolica_1976_nr_07-18

Szum koło wołomińskiej służby zdrowia zaczął się w 1972 r. kiedy dyrektorem Zespołu Opieki Zdrowotnej został dr Miłosław Gaca, człowiek niezwykłej energii, nie umiejący działać połowicznie. W to co robi angażuje się bez reszty i podobnego oddania wymaga od współpracowników. Głośno, może niekiedy nazbyt, gani złą pracę, ale równie otwarcie chwali i nagradza dobrą. Z ideą zespolonej opieki lekarskiej zetknął się dużo wcześniej w Olsztynie, stał się jej entuzjastą. Gdy obejmował Wołomin wiedział, że placówki zdrowia znajdują się w ruinie, że śmiertelność noworodków przekracza średnią krajową i że lekarze ordynują według własnych harmonogramów ?kiedy się któremu przyjdzie". ? Najgorsze, że uważali to za zupełnie normalne i nie poczuwali się do usprawiedliwienia przed oczekującymi pacjentami. A szacunek dla chorego to podstawowa zasada dobrej służby zdrowia. Lekarz musi przyjść na tyle wcześnie do gabinetu, aby przed godziną wyznaczoną na przyjęcie pierwszego pacjenta mógł się do tego przygotować organizacyjnie i psychicznie ? mówią zgodnym chórem szefowie wołomińskiego lecznictwa. Poza wymienionym już dr Gacą, dyrekcję tworzą dr Emil Otto - zastępca do spraw opieki zdrowotnej, Adam Tlaga - zastępca do spraw ekonomiczno-administracyjnych, Stefan Żołna do służb społecznych i dr Piotr Łukasie­wicz kierownik działu metodyczno-organizacyjnego. Czy można polubić przełożonych o takich wymaganiach?

Więcej…
 
Prasa podziemna w powiecie wołomińskim w latach 1981 ? 1990
Historia - PRL
Wpisał Bogdan Chodkiewicz   

akces06_1 Poszukiwanie różnego rodzaju czasopism czy tzw. wydawnictw paraprasowych (ulotek, jednodniówek) jest żmudne i czasochłonne z powodu ich rozproszenia po różnych bibliotekach i archiwach. Część cennych materiałów historycznych znajduje się także w rękach prywatnych osób i dostęp do nich jest często utrudniony. Największe zbiory prasy podziemnej z powiatu wołomińskiego z lat 1981 ? 1990 są w posiadaniu Biblioteki Narodowej w Warszawie i Fundacji Ośrodka Karta. Autorowi niniejszego opracowania nie udało się dotrzeć do wszystkich pism, a niektóre z nich być może zaginęły bezpowrotnie. Poniższe rozważania będą dotyczyć następujących czasopism z Wołomina i okolic: ?Kurier Wołomiński?, ?Akces? i ?Gazeta Zielonki?.

Więcej…
 
Różne żywoty "domu nad łąkami"
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Urszula Pomorska   

Różne są żywoty domów. Związane z egzystencją człowieczą domy przeżywają swe okresy rozkwitu i dostatku, rozdziały dramatów i tragedii by po latach nieszczęść odżywać w renesansach remontów, przebudówek i malowań. Podobnie było i z tym domem. Pieczołowicie obmyślony przez Nałkowskich przed laty wyrósł na tej piaszczystej wydmie pomiędzy sosnami, na miejscu drewnianej budy Milerów, którą, przenosząc się w inne strony, rozebrali i wzięli ze sobą jak kuferek.

Wielka pisarka Zofia Nałkowska w swej przepięknej książce pt. "Dom nad Łąkami" maluje jego wzruszający obraz i tak żywy, że po przeczytaniu tych stron Górki już raz na zawsze stają się człowiekowi bliskie i serdeczne, znajome wraz ze wszystkimi "domu nad łąkami" - ludźmi i zwierzętami; że czytelnik ufa pisarce bez zastrzeżeń, gdyż zwierza się: "...ale nic nie było naprawdę ważne póki nie zostało przewleczone przez Górki".

Więcej…
 
SOS Wołomińskiego Komitetu organizującego Muzeum Z. Nałkowskiej
Wycinki - Inne
Wpisał Łukasz Rygało   

Krótka notatka w dziale ogłoszeń "Expressu Wieczornego" w dn. 13.IV. br. poruszyła żywo wielu mieszkańców Wołomina. O oto jej treść:

"Dom nad łąkami" w Wołominie (zamieszkały niegdyś przez Zofię Nałkowską) sprzedam amatorowi (działka przeszło 1 ha do dalszej zabudowy), możliwość mieszkania dla nabywcy. Zgłoszenia pisemne (po obejrzeniu) z podaniem ceny i warunków kupna przesyłać pod adres: Likwidator Spółdzielni, poczta Żyrardów, skrytka poczt. 28.
Więcej…
 
SOS z Wołomina
Wycinki - Inne
Wpisał Zbigniew Oleksiuk   

dscf3757 Działo się to 12 czy 13 lat temu. Podczas meczu piłkarskiego rozgrywanego w Wołominie pomiędzy lokalnymi rywalami Huraganem i Turowianką zawodnik tego pierwszego Jerzy Cudny doznał złamania nogi. Kontuzja okazała się bardziej skomplikowana niż początkowo przewidywano, co pociągało za sobą przewlekłe leczenie.

- Kiedy byłeś zdrowy, to ciągle namawiali ciebie na mecze i treningi, dziś kiedy leżysz i nie możesz pracować, ten "cały Huragan" nie pomoże ci ani jedną złotówką - robiła mężowi zarzuty jego, skąd in ad bardzo sympatyczna, połowica p. Danusia.

Jurek wiedział, że kasa klubowa jest pusta, że koledzy z "huraganowej" paczki nieba by mu uchylili, ale przecież z pustego i Salomon nie naleje... Kiedy żona ponowiła wyrzuty, Cudny poszeptał z jednym z przyjaciół, który przyszedł go odwiedzić. Nazajutrz przyjaciel ponownie zjawił się w mieszkaniu pp. Cudnych. Wręczając Pani Danusi kopertę powiedział:

- Huragan nie jest bogatym klubem, niemniej Zarząd przesyła Jurkowi 15 tys. zł (w starej walucie - przypis aut.) na leczenie.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 6 z 7
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack