Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Zobacz też

co nowego w galerii:


Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY



PRL
Tajemnica zapowiedzianej śmierci
Ludzie - Życiorysy
Wpisał Agata Bochenek   

Gdyby żył, miałby 59 lat. Gdyby żył? 11 lipca mija 20 lat od śmierci ks. Sylwestra Zycha, zamordowanego w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.

- Ostatni raz brat był u nas w moje imieniny, 21 czerwca 1989 r. - wspomina Alicja Zych - Krasieńko. - Już wtedy wieczorem bał się samotnie wychodzić, czy wracać. U nas nie spał na wersalce, tylko na podłodze, pod samym oknem. Obawiał się, że ktoś może wrzucić coś do pokoju. Gdy widzieliśmy się ostatni raz, Sylwek przed wyjazdem na urlop powiedział: Za dwa tygodnie mogę wrócić, mogę nie wrócić, nie wiem? Testament jest w szufladzie?

Więcej…
 
Uroczystości ku czci zasłużonego bojownika o Polskę Ludową - Feliksa Paplińskiego
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   
gloskoszalinski1952nr68 Dnia 16 bm. w Wołominie pod Warszawą odbyły się uroczystości poświęcone pamięci nieugiętego bojownika o władzę ludu w Polsce, wieloletniego działacza Komunistycznej Partii Polski i Polskiej Partii Robotniczej, zamordowanego bestialsko przez okupantów hitlerowskich - Feliksa Paplińskiego.
W uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej, umieszczonej na murach Wołomińskich Zakładów Szklarskich, gdzie pracował i rozwijał swą działalność rewolucyjną Feliks Papliński, wzięli udział mieszkańcy Wołomina oraz liczne delegacje i poczty sztandarowe z okolicznych zakładów pracy.

Głos Koszaliński, 1952, listopad, nr 68

 
W rocznicę śmierci Zofii Nałkowskiej
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Monika Warmeńska   

dawny WołominPamiętam Zofię Nałkowską, jaką; widziałam ją ostatni raz. W pewien grudniowy wieczór u schyłku 1954 roku uczestntezyła w posiedzeniu komisji imprez Związku Literatów Polskich mówiono wówczas n planach dalszych wyjazdów pisarzy na Opolszczyznę. Pamiętam żywe zainteresowanie, z jakim przyjęła od naszego opolskiego kolegi Ryszarda Hajduka "jeszcze ciepły, pachnący świeżą farbą drukarską egzemplarz "Pamiętników Opolan" Ze zdumieniem dowiedziałam się nazajutrz po południu, iż pani Zofia nocą nagle zaniemogła. Wiadomość o śmiertelnej chorobie, lada moment grożącej katastrofą, była trudna do uwierzenia dla wszystkich, którzy zarówno poprzedniego dnia, jak i wcześniej jeszcze widywali pisarkę w doskonałej formie, zawsze uśmiechniętą, wyglądem swoim stanowiąca zaprzeczenie przepływu czasu i liczby lat, jakie spoczywały na jej barkach... wydawało się wręcz niemożliwe, aby własnie ją, pełną życia i energii, mogła tak raptownie dopaść choroba, a jednak rychło przyszedł zgon.

Więcej…
 
Warszawa w wieńcu lasów
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Berna Bąkowska   
Niemal co kilkadziesiąt metrów "Skoda" dostawała zadyszki, a z chłodnicy wydobywały się gęste kłęby gorącej pary. Nie było rady - stawaliśmy i musieliśmy czekać, dopóki motor nie ostygnie. Nie to jednak było najgorsze. Za Sulejówkiem samochód nienawykły do piaszczystych podwarszawskich dróg po prostu stanął i niczym upartego osła z bajki trzeba go było zmuszać do dalszej podróży.
Zresztą cel jej nie był daleki. Do Budzisk - gospodarstwa leśniczego Skaczyka - zostało może dwa kilometry, ale czasu było niewiele. Zebrali się tam bowiem i czekali na przedstawicieli z Zarządu Rolnictwa i Lasów St. RN leśniczowie z całego okręgu warszawskiego.
Więcej…
 
Wołomiński Huragan poszukuje działaczy
Historia - PRL
Wpisał Zbigniew Oleksiuk   

Obiektów, jakie posiada Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Sportowego w Wołominie, może zazdrościć Mazowszu wiele województw w kraju. Jest piękna hala sportowa, boisko z urządzeniami lekkoatletycznymi, pomieszczenia treningowe dla ciężarowców i zapaśników, jest wreszcie, może nie za duże, ale zawsze mogące ?przygarnąć" 40 osób ? zaplecze hotelowe, z pomocniczym wyposażeniem, jak stołówka, świetlica, szatnie, prysznice itp.

lata60_dzialacze

Więcej…
 
Wstyd nad miastem
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   

Dom nad łąkami - stan sprzed remontu

Ścieżka wiedzie wśród krzaków i wątłej trawy. Trudno posród tej brzydoty, porozrzucanych resztek krawężników odnaleźć ślady niegdysiejszych alejek. Brzegi zatarła spływajaca poboczami woda, a ludzie chodząc na przełaj wydeptali nowe ścieżki.

Tak opisywałem wołomińskie górki latem 1975 roku. Dom rozsypywał się już, ku radości lokatorów czekających na mieszkania w blokach. Gniły odrzwia, ściany pokryły zacieki i głębokie odpryski, z dachu zwisały zardzewiałe rynny. Tamtego lata w tym niewielkim domu gnieździło się 17 osób. Pokój na pieterku zajmował, 82-letni wówczas, Jerzy Surowcew. On jeden próbował ratować ogród i dom przed zniszczeniem.

Więcej…
 
Zagościniec. Jak powstawała szkoła
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisał Łukasz Rygało   

Dzieje Szkoły Podstawowej w Zagościńcu ściśle wiążą się z historią wsi. Po raz pierwszy zaistniała za zezwoleniem władz carskich w 1908r., lecz po roku działalności została zamknięta. Wówczas odbywało się tajne nauczanie w języku polskim, w domach gospodarzy, prowadzone przez Ludwika Stańczaka.

W 1915 roku została ponownie otwarta jako szkoła polska i praca w tej placówce trwała do końca roku szkolnego 1919/1920. Sale lekcyjne mieściły się w domu pana Jankowskiego (obecnie skrzyżowanie ulic Podmiejskiej i 100-lecia), a później w domu p. Iwaszkiewicza. Wojna polsko-bolszewicka przerwała działalność szkoły do 1 września 1921r. Wtedy też mieszkańcy po raz pierwszy z inicjatywy ówczesnego opiekuna szkoły ? Antoniego Przybysza, stworzyli pierwszy projekt budowy szkoły w Zagościńcu. Prace tego komitetu zakończyły się pozyskaniem od grupy rolników, jako darowizny, około 10 000m2 gruntu pod przyszły budynek szkolny.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 7
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack