|
PRL
|
Wycinki -
Relacje prasowe
|
|
Wpisał Ryszard J.M.
|
|
Harcerze z Wołomina obrali bohaterami swych drużyn Wacława Nałkowskiego (drużyna męska) i Zofię Nałkowską (drużyna żeńska). W Wołominie, gdzie znajduje się właśnie opisany opisany przez Zofię Nałkowską "Dom nad Łąkami", zachowało się dużo wspomnień o rodzinie Nałkowskich, dużo pamiątek, związanych zwłaszcza ze społeczną działalnością Wacława Nałkowskiego. Harcerze założyli kronikę, w której spisują wspomnienia mieszkańców Wołomina o swoich bohaterach, wzięli również pod opiekę ich domek, którym dotychczas nikt się jeszcze nie zajął.Na zdjęciach: z lewej - domek z zielonymi okiennicami to właśnie "Dom nad Łąkami" - letnie mieszkanie Nałkowskich; u góry - zastęp "Sokołów" po pracy w ogrodzie otaczającym "Dom nad Łąkami"Wycinek z pisma "Drużyna" 31.10.1957 nr 20
|
|
|
Wycinki -
Relacje prasowe
|
|
Wpisał Łukasz Rygało
|
|
Świetlica wołomińskiego Huraganu wypełniona do ostatniego miejsca. Kilkudziesięciu mieszkańców tej podwarszawskiej miejscowości z nieukrywanym podziwem spogląda na siedzącego wśród nich ciemnowłosego mężczyznę, którego zdjęcia zamieszczane były ostatnio na poczesnych miejscach nie tylko w polskich gazetach.
Gdyby sala, w której przedstawiciele miejscowego społeczeństwa witali opromienionego olimpijską sławą jednego z mieszkańców Wołomina - Tadeusza Walaska, mogła pomieścić nieograniczoną ilość osób, z pewnością zajęłoby w niej miejsca kilkanaście tysięcy sympatyków sportu. Wszyscy oni bowiem, znając z transmisji radiowych i telewizyjnych przebieg turnieju bokserskiego rozegranego w Pallazo dello Sport, pragnęli wysłuchać wspomnień najlepszego, obok Kazimierza Paździora, pięściarza w naszej drużynie olimpijskiej, tego, który uznany został przez specjalne jury AIBA najlepiej wyszkolonym technicznie bokserem spośród 283 zawodników walczących na rzymskim ringu.
|
|
Więcej…
|
|
Wycinki -
Inne
|
|
Wpisał Łukasz Rygało
|
|
Plan zalesień okolic podstołecznych będzie w tym roku konsekwentnie realizowany, podobnie jak w latach ubiegłych. Tegoroczne zalesienia obejmą olbrzymie tereny otaczające pierścieniem wielką Warszawę, a mianowicie okolice Wołomina, Radzymina, Boernerowa. Wiele tysięcy sadzonek ugruntowanych zostanie na leśnych szlakach Wiązowna - Pęclin, Celestynów i Stara Miłosna, Halinów - Wawer. Zalesienia przeprowadzone zostaną również na dużą skalę na obszarze wytrzebionych lasów, w okolicach Góry Kalwarii. W wiosennej akcji zalesiania wysadzonych zostanie 35 mil. sadzonek drzew iglastych i liściastych, na przestrzeni 2.600 ha. W 30% ugruntowane zostaną sadzonki drzew liściastych: brzozy, dęby, klony, jesiony, topole, wiązy i graby.
|
|
Więcej…
|
|
Wycinki -
Relacje prasowe
|
|
Wpisał Halina Przedborska
|
|
- Jutro o godzinie 12, na górkach Wołomińskich, w „Domu nad łąkami“ odbędzie się spotkanie zainteresowanych, którzy pragną dom ten przekształcić w muzeum Nałkowskich. Chciałbym, żeby pani pojechała na to spotkanie.
Choć nieprzewidziane zajęcie wypadło akurat w dzień wolny od pracy, polecenie redaktora uradowało mnie. „Dom nad łąkami“, rodzinny dom Zofii Nałkowskiej, tak dobrze znany mi z książek, dom, o którym pisarka wspominała ostatnio niemal w każdym z prasowych wywiadów... jakżesz on wygląda w rzeczywistości?
|
|
Więcej…
|
|
Wycinki -
Inne
|
|
Wpisał Łukasz Rygało
|
|
Plany zagospodarowania Białych Błot w 2 poł. lat 70. XX w. (na podstwie artykułów zamieszczonych w "Expressie")
„W pobliżu Warszawy, w Wołominie powstać ma na obszarze 72 ha wielki ośrodek sportowo - turystyczno - wypoczynkowy "BIAŁE BŁOTA". Jest to projekt zakrojony na dużą skalę, a powstanie z inicjatywy społecznej i realizowany ma być w dużej mierze siłami społecznymi. [...] Wykorzysta się dla tych celów wołomińskie jezioro, rozpościerające się na 30 ha i przyległy do niego od strony szosy (ul. 15 Grudnia) park. Ciągnący się od północnego wybrzeża jeziora las komunalny przyłączony będzie również do terenów ośrodka, podobnie jak i okoliczne bezleśne działki. Wokół [jeziora] ciągnąć się ma aleja spacerowa z licznymi ławeczkami. Powstanie piaszczysta plaża, duży basen, natryski i brodzik dla najmłodszych. Opodal będą tereny do uprawiania sportu, a więc boiska piłki nożnej, siatkówki, koszykówki i korty tenisowe. [...]
|
|
Więcej…
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisał Łukasz Rygało
|
|
Wspominamy Jana Olszewskiego, pedagoga, wieloletniego dyrektora SP 1 w Wołominie
Posiadał wrażliwość na niedolę ludzką i wysoko rozwinięty instynkt opiekuńczy. Troszczył się o warunki bytowe nauczycieli, emerytów, zwłaszcza niezaradnych życiowo, służył im dobrą radą i wszechstronną pomocą. Swą ludzką postawą, troskliwością i życzliwością zasłużył na pamięć, wdzięczność i szacunek.
|
|
Więcej…
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisał Łukasz Rygało
|
|
Jan Kajetan Kopcewicz urodził się w 1909 roku. Jako młody chłopiec polubił historię, a szczególnie dzieje Grecji i Rzymu. Uczęszczał do gimnazjum i liceum humanistycznego. Tam dokładnie poznał język starożytnej Grecji i Rzymu. Później na uniwersytecie studiował grekę i łacinę.
Po ukończeniu magisterskich studiów na wydziale filologii klasycznej odbył służbę wojskową w Zambrowie w kompanii ciężkich karabinów maszynowych. Wspominał często o tym na spotkaniach z nauczycielami i młodzieżą. W okresie niemieckiej okupacji pracował w jednym z licznych młynów na Lubelszczyźnie jako księgowy. Uchronił się tym nie zdradzając swojego wykształcenia przed okupantami i wywiezieniem do obozu koncentracyjnego.
|
|
Więcej…
|
|
Wycinki -
Inne
|
|
Wpisał Wiesław Budzyński
|
|
W miejsce kawałka zachowanej łąki, od której niegdyś wziął nazwę dom nad łąkami, u stóp wołomińskich Górek urządzono parking. Ku domowi poprowadzono szerokie na trzy metry, betonowe schody. Alejki w ogródku wyłożono płytami chodnikowymi.
W kolejnych publikacjach stanowczo protestowałem przeciwko takiemu remontowaniu Górek, niszczeniu resztek śladów po Nałkowskich, tworzeniu czegoś, czego tam nigdy nie było! Czy te betonowe płyty nie bardziej przydałyby się w mieście, chociażby do naprawienia wyboistej ulicy nazwanej imieniem Nałkowskiego?
|
|
Więcej…
|
|
Historia -
PRL
|
|
Wpisał Miron Cichecki
|
|
Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennej do miasta, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienia szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym "Huragan" nie posiadał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji, jej funkcje zarządzania, szkolenia i wychowania młodzieży oraz organizowane dla niej godziwej rozrywki i zabawy, będące koniecznym przerywnikiem w zajęciach sportowych na boisku. Brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiło prowadzenie prawidłowej działalności.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 8 |
|