Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaLudzieŻyciorysy • Z Wołomina do Paryża
Z Wołomina do Paryża
Ludzie - Życiorysy
Wpisany przez Wacław Panek   

Można powiedzieć, że losy Wiery Gran, jednej z najsłynniejszych pieśniarek polskich XX wieku, układały się w sposób symetryczny, aczkolwiek czasami skomplikowany, a nawet ocierały się o tragizm. Ta pochodząca z Wołomina artystka przez l połowę stulecia związana była z Warszawą. W 1950 wyemigrowała z Polski i na całą II połowę XX w. osiadła w Paryżu, a od 2006 roku mieszka pod Orleanem we Francji, w pensjonacie dla ludzi starszych.

Jej rodzice, Luba i Eliasz Grynbergowie, rosyjscy Żydzi, na początku XX wieku osiedlili się w Wołominie. Prawdopodobnie znaleźli się tu uciekając przed żydowskimi pogromami w Rosji; podobnie jak w przypadku innej polskiej gwiazdy pochodzenia żydowskiego, Rosy Raisy, wielkiej śpiewaczki operowej, której rodzina w tym samym czasie uciekła z Rosji do Włoch zabierając ze sobą urodzoną i wychowaną w Białymstoku Różę Bursztyn-Burchstein1; Róża przyjęła potem pseudonim artystyczny Rosa Raisa i przeszła do dziejów światowej wokalistyki jako pierwsza w historii odtwórczyni roli tytułowej w operze Turandot G. Pucciniego w mediolańskiej La Scali w 1926 roku.

Wiera Gran (właściwie Wiera Grynberg) urodziła się pod koniec l wojny światowej 20 kwietnia 1918 roku w Wołominie i w tym mieście spędziła dzieciństwo. Wówczas Wołomin jeszcze nie posiadał szkoły średniej, więc od okresu gimnazjalnego Wiera przeniosła się do Warszawy i mieszkała tu aż do roku 1950, uczęszczając do gimnazjum humanistycznego, uczyła się jednocześnie w znanej wówczas szkole baletowej Ireny Prusackiej. Niestety wypadek samochodowy przekreślił baletowe plany dziewczyny, ale miłość do występów sceniczno-estradowych pozostała. Mając 16 lat zadebiutowała 1 lutego 1934 jako piosenkarka na scenie warszawskiego teatru kabaretowego ?Paradis" przy Nowym Świecie 5. Występowała tam nieprzerwanie przez 4 lata, stając się szybko jednąz gwiazd estrady stołecznej. Ludwik Sempoliński pisząc w swoich wspomnieniach z okresu międzywojennego Wielcy artyści małych scen, że ?gwiazdą w ?Paradisu? była pieśniarka Vera Gran"2 przypomina, iż wypada w tym miejscu wspomnieć o pseudonimach artystki. Otóż na estradzie Wiera Grynberg występowała jako Wiera lub Vera Gran, zaś w nagraniach płytowych dla firmy "Syrena Electro" jako Sylwia Green i jako Wiera Green, a dla firmy "Melodie Electro" - jako Mariol3. W latach 1938-1939 nagrywała też płyty dla firmy "Odeon" (będąc z nią związana stałym kontraktem).

Już w kilka miesięcy po debiucie estradowym w "Paradisie", Wiera Grań nagrała pod koniec wiosny 1934 roku swoje dwie pierwsze płyty śpiewając tanga z Orkiestrą Gitar Hawajskich W. Tychnowskiego i M. Wróblewskiego jako Sylwia Green ("Syrena Electro" nr 7969 i 7970). Debiut płytowy został dobrze przyjęty, skoro dla tej wytwórni nagrała przez kolejne 3 lata aż 25 płyt4.

?Fascynowała słuchaczy pięknym, niskim aksamitnym głosem, prostotąinterpretacji, naturalnym sposobem bycia, bezpretensjonalnością" - pisał o Wierze Gran historyk muzyki Żydów polskich Marian Fuks5. Nic więc dziwnego, że już w 2 lata po debiucie estradowym w ?Paradisie", 18-letnia Wiera Grynberg została zaangażowana do roli pieśniarki Bessy i zagrała w żydowskim filmie (w języku jidysz) pt. Bezdomni. Nadal śpiewając z ?Paradisie" z orkiestrą Juliana Franta i Stanisława Ferszki (do 1938 r.), Wiera Grań zaczęła się pojawiać i na innych warszawskich scenach.

Na początku 1937 roku kierownictwo teatru ?Operetka" przy Karowej objął Andrzej Włast, poeta, librecista i autor tekstów ponad 2 tysięcy piosenek, w tym także największych przebojów okresu międzywojennego (a wśród nich jedynych dwóch polskich piosenek ówczesnych, które stały się przebojami światowymi: Francois i Tango milonga) oraz reżyser estradowy. Powrócił do poprzedniej nazwy tego teatru "Wielka Rewia", zrezygnował z repertuaru operetkowego na rzecz kabaretowo-rewiowego. 28 marca 1937 przedstawił swój pierwszy w "Wielkiej Rewii" program zatytułowany Wiosenna parada gwiazd. Występowała w nim plejada gwiazd6 polskiej estrady (m.in. M. Zimińska, L. Halama, K. Krukowski, L. Sempoliński czy tancerz F. Parnell), a wśród nich 19 letnia Wiera Gran, dla której Włast napisał też potem teksty kilku piosenek. ?Jej repertuar - relacjonował po latach Marian Fuks7 - był ambitny. Niebanalne teksty przeznaczone były dla publiczności inteligentnej, intelektualnie wybrednej, ekskluzywnej".

Największym jednak przebojem z przedwojennego repertuaru Wiary Gran okazała się piosenka mniej tekstowo ambitna, ale za to bardziej przypadająca do gustu masowej publiczności - List z muzyką Eddiego Courtsa (właśc. Edwarda Kurza) i słowami Sewera (właśc. Seweryna Mendelsona) - zaczynająca się dość banalnie: List, pierwszy miłosny list, pełen westchnień i łez... (Po wojnie piosenką tą rozpoczęła karierę Marta Mirska8, odnawiając popularność największego przeboju Wiery).

Do wybuchu wojny występowała Wiera Gran także na warszawskich estradach ?IPS" (kawiarni Instytutu Propagandy Sztuki), "Bagateli", "Vouge", koncertując też od Lwowa i Krakowa, po Brześć i Gdynię. Śpiewała recitale przed mikrofonem Polskiego Radia, nagrywała też płyty z piosenkami filmowymi (m.in. Gigolo i Gigolette z filmu Moulin Rouge i Orchidea z filmu Carioca - obie "Syrena Electro" nr 9407 czy słynne Serce z filmu Świat się śmieje - ?SE" nr 9409). Jej płyty rekomendowano: ?Wiera Gran jest artystką w swojej klasie niezwykłą. Charakterystyczny jej niski głos o ciemnej barwie wymarzony jest do interpretacji utworów o szczególnym nastroju, przy tym sposób wykonań jest tak nowoczesny i niebanalny, że jej nagrania uznać należy za kurs stylu piosenkarskiego obecnej doby".9

Tuż przed wybuchem wojny, latem 1939 roku Wiera Grynberg poślubiła polskiego lekarza Kazimierza Jezierskiego. (Fakt, iż był Polakiem bez żydowskiego pochodzenia, pozwolił mu potem, po ucieczce Wiery z warszawskiego getta, uratować życie żony.)

Jeszcze jesienią 1939 Wiera Grań mogła wyjechać na występy do Lwowa, gdzie śpiewała w kinoteatrze "Stylowym" i w kawiarni "Pałace". W 1940 występowała także w Krakowie na estradzie "Polonii" do czasu zamknięcia krakowskiego getta. Powróciła do Warszawy i znalazła się za murami stołecznego getta. W początkowym okresie getto żyło jeszcze rytmem życia kulturalnego zbliżonym do tego sprzed wybuchu wojny, Wiera nadal współpracowała z Andrzejem Włastem, Arturem Goldem, występowała na estradzie z duetem fortepianowym Władysław Goldfeder - Władysław Szpilman (Szpilman po latach to ów słynny Pianista z oscarowego filmu Polańskiego, opartego na pamiętnikach Szpilmana z getta), a także z kompozytorem i akompaniatorem Leonem Boruńskim, współautorem piosenki Trzy listy (ze słowami Jerzego Jurandota), drugiego najpopularniejszego przeboju w jej w repertuarze z lat trzydziestych. Śpiewała w "Melody Pałace", kawiarniach "Sztuka" i "Bon apetit", a także występowała w teatrze Jerzego Jurandota "Femina".

W 1941 roku, w wynajętym przez siebie mieszkaniu, założyła sierociniec (zwany ?Izbą Zatrzymań") i utrzymywała go z dochodu ze specjalnych koncertów organizowanych na ten cel. Wreszcie 2 sierpnia 1942 Wierze Grynberg udało się uciec z getta przez gmach Sądu przy ul. Leszno. Mąż ukrywał ją w swoim domu w Gołąbkach10 pod Warszawą do końca wojny, z fałszywymi dokumentami (jako Weronikę Gacką).

?Po wojnie powróciła na estradę - napisał Ryszard Wolański wswoim Leksykonie polskiej muzyki rozrywkowej. - Śpiewała z orkiestrą Stefana Rachonia, koncertowała w Łodzi i Krakowie, występowała w kawiarni literacko-satyrycznej Kukułka w Warszawie. W 1947 została aresztowana pod zarzutem współpracy z okupantem".11 W rzeczywistości było trochę inaczej.

Została aresztowana dwa lata wcześniej, 30 kwietnia 1945 roku12 w Warszawie pod zarzutem kolaboracji z Niemcami i utrzymywania kontaktów z gestapo w warszawskim getcie. ?Została uwolniona po dwóch tygodniach - pisał w biogramie W. Gran cytowany tu już T. Lerski. - W październiku 1945 r. jej sprawę rozpatrywał Sąd Związku Artystów Scen Polskich pod przewodnictwem A. Zelwerowicza, który uznał jej postawę podczas okupacji jako bez zarzutu. Sprawę rozpatrywał również Obywatelski Sąd Honorowy przy Centralnym Komitecie Żydów w Polsce (wrzesień 1946 - listopad 1947 r.); ze wszystkich zarzutów została oczyszczona przez prokuraturę, sądownictwo i instytucje społeczno-zawodowe".

Mimo tego, przez następne pół wieku, część środowisk żydowskich nadal postrzegała Wierę Gran jako kolaborantkę z getta warszawskiego. Nawet mimo tego, że czołowy badacz żydowskiej kultury muzycznej w Polsce, pracownik naukowy Żydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce dr hab. Marian Fuks, jednoznacznie wypowiedział się w tej sprawie w pracy pod znamiennym tytułem 45 lat infamii i oszczerstw, czyli sztafeta oszczerców Wiery Gran.13 Jeszcze w 2007 roku możemy znaleźć w nowych książkach14 ataki na postawę Wiery Gran w getcie, czynione nieuczciwą metodą wyrwanych z kontekstu fragmentów zdań z jej książki wspomnieniowej ośmieszających artystkę, a także będące wyrazem postawy tej części środowiska żydowskiego, które do dziś obwinia Wierę Grynberg o zdradę Żydów podczas II wojny światowej.

Po wojnie, już w 1945 roku występowała przed mikrofonem Polskiego Radia na koncertach i podczas nagrań. W 1946 nagrywała też dla wytwórni płytowej "Odeon", reaktywowanej w Poznaniu. Jednakże przyszłojej żyć w nienajlepszej atmosferze, skoro w 1950 roku zdecydowała się na emigrację z Polski i osiedliła się w Paryżu, gdzie mieszkała ponad 50 lat.

W latach pięćdziesiątych występowała w słynnej paryskiej "Olimpii", współpracowała z teatrem "Alhambra" Maurice Chevaliera, dawała recitale w prestiżowej "Salle Pleyel", dokonała wielu nagrań płytowych dla francuskich firm "Ballada", "Bevco", "Ducretet Thompson", "Soundcraft", a także dla amerykańskiej firmy "Westminster".

W 1957 r. współpracowała też z rozpoczynającym swoją wielką karierę Charlesem Aznavourem. Świadkiem jednego z koncertów w paryskiej "Olimpii" w 1957 roku, na którym w pierwszej części występowała Wiera Gran, a w drugiej Charles Aznavour, byt przebywający wówczas w Paryżu Ludwik Sempoliński, który współpracował z Wierąw przedwojennej Warszawie.

?...Spotkałem się z Verą Gran, która zaprosiła mnie na swój występ do teatru ?Olimpia?. Brała bowiem udział w recitalu nowo wschodzącej, już popularnej, wielkiej gwiazdy Charlesa Aznavoura, który miał być rewelacją. Pierwszą część programu (...) wypełniały występy (...) dwóch pieśniarek, z których jedną była Vera Gran. Muszę przyznać, że od czasów przedwojennych, a nawet zaraz powojennych, kiedy stała zwykle przy filarze, śpiewając, tutaj poczyniła duże postępy. Śpiewała, na tle kotary, cztery piosenki w czterech językach: po francusku, angielsku, rosyjsku i po polsku".15

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Wiera Gran występowała też gościnnie poza Francją m.in. w Belgii, Wielkiej Brytanii, Izraelu, Szwajcarii, Szwecji; obu Amerykach - Kanadzie i USA (w tym także na scenie prestiżowej Carnegie Hall w Nowym Jorku) oraz Wenezueli i Meksyku. Śpiewała w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Odwiedzała też Polskę. Jesień 1965 roku spędziła w Warszawie. Z zespołem Jerzego Abramowskiego nagrała płytę Vera Gran śpiewa (wydaną w Polskich Nagraniach przez ?Muzę" w 1966); śpiewała w Teatrzyku na Pięterku, a także wzięła udział w programie sylwestrowym Telewizji Polskiej.

W 1981 roku w Paryżu ukazały się wspomnienia Wiery Gran zatytułowane Sztafeta oszczerców: Autobiografia śpiewaczki.16

Specyfiką pieśniarstwa estradowego Wiery Gran i jej - jakby - ?kameralnego gwiazdorstwa" trafnie określił Marian Fuks, który pamiętał jej występy:

?Reprezentowała własny, oryginalny styl wykonawstwa. Ta gładko uczesana brunetka z dużym kokiem, w czarnej, zapiętej pod szyję sukni z długimi rękawami, robiła duże wrażenie. Przebijała się do wielkiej sztuki bez krzykliwych reklam i sprytnych impresariów, wykorzystując własną energię i zdolności. Szybko też zyskała powodzenie. Kiedy porównuję ją ze współczesnymi gwiazdami estrady, sądzę, że była chyba najbliższa Ewie Demarczyk".17

 

  1. Zob. W. Panek, Rosa Raisa - wielka białostoczanka, (w:) Kariery i legendy. Szkice o artystach polskiej sceny muzycznej, zbiór 3, Warszawa 1994, s. 175-190.
  2. L. Sempoliński, Wielcy artyści małych scen, Warszawa 1977, s. 462.
  3. T. Lerski, Syrena Record - pierwsza polska wytwórnia fonograficzna 1904-1939, Nowy Jork-Warszawa 2004, s. 643.
  4. Ibidem.
  5. M. Fuks, 45 lat infamii i oszczerstw, czyli sztafeta oszczerców Wiery Gran, (w:) Muzyka ocalona. Judaica polskie, Warszawa 1989, s.233.
  6. L. Sempoliński, op. cit., s. 504.
  7. M. Fuks, op. cit., s. 233.
  8. L. Sempoliński, Druga połowa życia, Warszawa 1985, s. 47
  9. T. Lerski, op. cit., s. 500
  10. Informacja ustna Tomasza Lerskiego z 2007 roku. Lerski w latach 90. i po roku 2000 kontaktował się w Paryżu z Wierą Gran, zbierając dokumentację do swojej pracy o historii wytwórni "Syrena Record". W pracy tej podaje, że dom Jezierskiego mieścił się w Starych Babicach pod Warszawą. Jednak po opublikowaniu książki. W. Gran sprostowała, że mąż mieszkał w sąsiednich Gołąbkach.
  11. R. Wolański, Leksykon polskiej muzyki rozrywkowej, t. II, Warszawa 2003, s. 131.
  12. T. Lerski, op cit, s. 643. Zarzutom współpracy W. Gran z niemieckim okupantem oraz konsekwencjom tych zarzutów, które kładły się cieniem na cale dalsze życie artystki jest poświęcana cytowana tu już praca M. Fuksa 45 lat infamii: oszczerstw czyli sztafeta oszczerców (zamieszczona w zbiorze szkiców tego autora pt Muzyka ocalona. Juda/ca po/sfae, Warszawa 1989, s. 232-240) oraz autobiograficzna książka W. Grań Sztafeta oszczerców (z 1981)
  13. Zob. przypis 12.
  14. Np. D. Michalski, Powróćmy jak za dawnych lat... Historia polskiej muzyki rozrywkowej, lata 1901-1959, Warszawa 2007, S. 126. W tej samej książce "historyk" - autor próbuje metodą manipulacji fragmentami cudzych tekstów zniesławić pamięć wielkiego patrioty polskiego, który był synem Polaka i Żydówki, Jana Kiepury, sugerując faszystowsko-hitlerowski wizerunek śpiewaka, np. ....czy tylko przypadkiem "lKC" w numerze z 28 czerwca 1936 zamieścił zdjęcia mistrza Jana w oknie hotelu [Bristol] z ręką uniesiona dokładnie tak, jak w faszystowskim pozdrowieniu" (s 449). Próbuje też zniesławić metodą najzwyklejszego kłamstwa własnego (już bez manipulacji cytatami) np. "Czy jednak w 1937 filmem Czar cyganerii artysta dlatego zakończył swoją działalność w Niemczech, że nowi władcy tego państwa zablokowali konta bankowe jego i jego żony (obydwoje byli wszak pochodzenia żydowskiego?) (s. 452). Czar cyganerii był filmem produkcji austriackiej kręconym w Wiedniu długo przed aneksją Austrii przez Hitlera, a ostatni niemiecki film nakręcił Kiepura w 1935 roku, gdy Hitler dochodził do pełnej władzy. Na ośmieszanie Wiery Gran czy Jana Kiepury pozwala sobie "historyk", który nie odróżnia Górnego Śląska od Zagłębia, a powstań śląskich od wojny polsko-bolszewickiej w życiorysie rodziny Kiepurów (s. 436). Pisanie historii dla zadowolenia grup nie lubiących swoich niektórych ziomków - już przerabialiśmy i to nie raz.
  15. L. Sempoliński. Druga polowa życia..., s. 321
  16. V. Gran, Szlafeta oszczerców: Autobiografia śpiewaczki, Paryż 1981.
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack