Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaWycinkiRelacje prasowe • Aby "Dom nad łąkami" stał się znowu domem Nałkowskich
Aby "Dom nad łąkami" stał się znowu domem Nałkowskich
Wycinki - Relacje prasowe
Wpisany przez Halina Przedborska   

Nalkowska_4 - Jutro o godzinie 12, na górkach Wołomińskich, w ?Domu nad łąkami? odbędzie się spotkanie zainteresowanych, którzy pragną dom ten przekształcić w muzeum Nałkowskich. Chciałbym, żeby pani pojechała na to spotkanie.

Choć nieprzewidziane zajęcie wypadło akurat w dzień wolny od pracy, polecenie redaktora uradowało mnie. ?Dom nad łąkami?, rodzinny dom Zofii Nałkowskiej, tak dobrze znany mi z książek, dom, o którym pisarka wspominała ostatnio niemal w każdym z prasowych wywiadów... jakżesz on wygląda w rzeczywistości?

*

Górki Wolomińskie leżą na drodze między Kobyłką a Wołominem. Podobno z Kobyłki jest bliżej do ?Domu?. Ja nie wiedząc o tym, wysiadłam w Wołominie.

- ?Dom nad łąkami?, ten, w którym mieszkała pani Zofia Nałkowska? - zaczepiony przechodzień cierpliwie tłumaczy. - Pójdzie pani prosto torami w kierunku Kobyłki, przy świętej figurce skręci pani na lewo, potem na prawo, a potem już pani sama zobaczy ten dom.

A no dobrze. Jest tor, jest figurka, są górki. Zaraz, jak to pisała Nałkowska? - ?...Przy wejściu do lasu, z lewej strony gdzie przechodzi tor kolejowy, ... domek drewniany otoczony rosłymi drzewami sadu... las na horyzoncie, las wokoło...?

*

Wojna nie ominęła domu nad łąkami. Tu, w tej okolicy było w czasie okupacji wołomińskie getto. Nie ma już wspaniałego sadu, wycięty został las. ale sam dom, choć porządnie zniszczony, stoi.

Siedzimy w pokoju na piętrze, w jedynym pokoju, który w tym zamieszkanym przez obcych ludzi budynku żyje atmoswerą dawnych lat. Na ścianach liczne obrazy i półki z książkami, pośród których prym wiodą kolejne wydania prac Zofii Nałkowskiej i jej ojca Wacława - słynnego geografa,z wycinkami prasowymi i fotografiami dotyczącymi obu tych postaci. Właścicielem pokoju jest serdeczny przyjaciel pani Zofii, Jerzy Surowcew, który opiekuje się domem od lat, który przewidziany jest kustoszem muzeum.

Muzeum... a właściwie nie muzeum lecz dom Nałkowskich. O nim właśnie mówimy. Przedstawiciele Związku Literatów Polskich, Instytutu Geograficznego, Wołomińskiej Rady Narodowej zastanawiają się wspólnie nad możliwościami jak najszybszego zrealizowania tego ze wszech miar godnego poparcia projektu.

Dom nad łąkami składa się z siedmiu izb. Starczyłoby więc tu miejsca i na pokoje Zofii i Wacława i na pokój gościnny, gdzie literaci czy geografowie mogliby się zatrzymać, popracować.

Instytut badań Literackich ma w depozycie księgozbiór Zofii Nałkowskiej, Instytut Geograficzny ma wiele materiałów związanych z postacią Wacława Nałkowskiego. Są w Warszawie meble Nałkowskiej, wiele pamiątek ma Jerzy Surowcew - gdzież wszystkie te rzeczy znajdą właściwsze miejsce, niż na górkach?

Ministerstwo kultury i sztuki wyraziło już zgodę na stworzenie domu - muzeum w Wołominie. Potrzebna jest jednak oficjalna decyzja, potrzebne są dotacje finansowe. Ministerstwo Gospodarki Komunalnej powinno pomóc Wołomińskiej Radzie Narodowej w przekwaterowaniu obecnych lokatorów do innych mieszkań (trzy rodziny). 27 stycznia odbędzie się w Wołominie sesja Rady Narodowej, na której ma być powołany Obywatelski Komitet Społeczny dla sprawy Domu Nałkowskich. Dobrze byłoby, aby do tego czasu oba Ministerstwa konkretnie zdecydowały swój udział w przedsięwzięciu.

Zarówno Wołomińska Rada Narodowa, jak i samorzutnie utworzona ?komisja? złożona z przedstawicieli Związku Literatów (Bogusław Kuczyński, Wilhelm Mach) i Instytutu Geograficznego (prof. Gustaw Wuttke) przejawia ogromnie dużo zapału. Jeśli zapał ten nie rozbije się o niespodziewane przeszkody, powinien dojść do skutku ambitny projekt otwarcia odremontowanego i nowo urządzonego domu 15 maja br., w dniu imienin Zofii Nałkowskiej.

*

Historia tego kawałka ziemi utrwalona wliteraturze na każdym kroku plącze się tu z rzeczywistością. Co chwila mam ochotę wyjrzeć przez okno, poszukać drewnianej willi Fersena, domku Dziobaków, ale w porę uświadamiam sobie, że przecież dawno ich tu już nie ma.

Dom nad łąkami roztacza wokół specjalną atmosferę. Intensywniej się tu myśli i wspomina.

"Tęskniłam za moim domem. A oto jestem tu znów i jeszcze raz... Odjadę znów, ale jeszcze wrócę, zawsze wrócę. A kiedyś wreszcie wrócę i już zostanę." - pisała Nałkowska w 1924 roku w książce zatytułowanej ?Dom nad łąkami?. Po wojnie pisarka stale nosiła się z myślą powrotu na Górki. W 1953 zamiar ten dojrzał, jego realizację uniemożliwił jednak stale pogarszający się stan zdrowia Pani Zofii.

Warto, aby dziś pamiątki po Zofii Nałkowskiej i Jej wielkim ojcu Wacławie wróciły do Domu nad łąkami.

Życie Warszawy nr 14 dn. 18.1.1956 r.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack