Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaWycinkiInne • Strzał do policjanta obok posterunku w Wołominie
Strzał do policjanta obok posterunku w Wołominie
Wycinki - Inne
Wpisany przez Łukasz Rygało   

W Wołominie, w domku stojącym na uboczu, właścicielka Józefa Malkiewiczowa usłyszała w nocy podejrzane szmery. Domyślając się, że gospodarują złodzieje, wszczęła alarm.

Nowiny Codzienne, 18 listopada 1933

Wkrótce przybył policjant, który na miejscu zatrzymał dwu rabusiów. Byli to: Józef Woźniak i Franciszek Kamiński,wielokrotnie karani za kradzieże i napady. Policjant, który początkowo wyjął rewolwer, w pobliżu posterunku schował broń do kieszeni. W tejże chwili złodziej Kamiński dobył rewolweru i strzelił w kierunku policjanta, który cudem uniknął śmierci. Korzystając z zamieszania, obaj złoczyńcy rzucili się do ucieczki i, mimo poszukiwań, nie można ich było odnaleźć.

Okazało się, że Woźniak zbiegł do Belgji, gdzie był schwytany przez władze na kradzieży i znalazł przytułek w więzieniu. Po odsiedzeniu kary, wrócił do Polski pod eskortą. Wkrótce potem schwytano drugiego napastnika i w ten sposób obaj zasiedli w Sądzie Okręgowym pod zarzutem usiłowania kradzieży oraz zabójstwa policjanta. Sąd w pierwszej instancji wymierzył każdemu z nich karę łączną po 5 lat więzienia.

W sądzie Apelacyjnym obrońca Woźniaka, adw. Edward Nicz wyjaśnił, iż klient jego nie brał udziału w napaści na policjanta i najwyżej jest on współwinny w usiłowaniu kradzieży. Sąd wniosek ten uwzględnił, zmniejszając Woźniakowi karę do 2 i pół roku więzienia. W stosunku do Kamińskiego zatwierdzono decyzję Sądu Okręgowego.

Nowiny Codzienne, 18 listopada 1933

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack