Bibuła

Dziś w galerii pojawiły się skany lokalnych publikacji z roku 1989. Jeśli posiadasz w swoich zbiorach wołomińską "bibułę" - daj znać!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Strona głównaWycinkiInne • Gdzie są pamiątki po Nałkowskiej?
Gdzie są pamiątki po Nałkowskiej?
Wycinki - Inne
Wpisany przez Wiesław Budzyński   

Nalkowska_2 W miejsce kawałka zachowanej łąki, od której niegdyś wziął nazwę dom nad łąkami, u stóp wołomińskich Górek urządzono parking. Ku domowi poprowadzono szerokie na trzy metry, betonowe schody. Alejki w ogródku wyłożono płytami chodnikowymi.

W kolejnych publikacjach stanowczo protestowałem przeciwko takiemu remontowaniu Górek, niszczeniu resztek śladów po Nałkowskich, tworzeniu czegoś, czego tam nigdy nie było! Czy te betonowe płyty nie bardziej przydałyby się w mieście, chociażby do naprawienia wyboistej ulicy nazwanej imieniem Nałkowskiego?

Na naradzie, jaka miała miejsce w listopadzie ub. roku w Wołominie, kategorycznie zobowiązano Urząd Miasta Wołomina do konsultacji z Muzeum Literatury wszelkich przedsięwzięć dotyczących domu Nałkowskich i jego otoczenia. Naczelnik miasta zapewnił wówczas, że schody zostaną rozebrane, a parking przeniesiony w inne miejsce.

Jedynie szkoda tej pracy na marne włożonej!

W połowie sierpnia schody i parking jeszcze są - jak były. Ostatnio, w wypowiedzi dla radia, naczelnik jeszcze raz podkreślił, że niczego nie będzie się robić bez zgody Muzeum Literatury i konserwatora zabytków. Zapewnienie takie było konieczne, bowiem na zebranie, jakie odbyło się w końcu maja w Wołominie, nie poproszono dwóch kompetentnych osób: kustosza Jolanty Poll, która opiekuje się Górkami z ramienia Muzeum Literatury i znanej badaczki twórczości Zofii Nałkowskiej - Hanny Kirchner.

Niedopatrzenie?

Właśnie na tym zebraniu, bez kilku "niewygodnych" osób, ponownie starano się działać według własnego "widzimisię" (?). O co tu chodzi? - ma się prawo zapytać czytelnik. O niezdrowe ambicje miejscowych urzędników? Na zebraniu tym zadecydowano ponownie o korzystaniu z usług spółdzielni "Plastyka" która to spółdzielnia wykonywała już jeden z projektów i go spartoliła. A może idzie o to, żeby dać komuś na siłę zarobić?

Nie ruszono na szczęście samowolnie - jak do tej pory - wnętrza domu, które trzeba dostosować do funkcji przyszłego muzeum Nałkowskich. Projekt rekonstrukcji opracowuje, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, znany architekt wnętrz - Zbigniew Wilma.

Według informacji p. Jolanty Poll projekt wnętrz gotowy będzie w pierwszych dniach września tego roku. Wtedy należy oczekiwać rozpoczęcia prac w budynku.

*

nalkowscy

Przy okazji przymiarek do wyposażenia muzeum na wołomińskich Górkach wyszła na jaw sprawa pamiątek po pisarce. Na Górkach niewiele się zachowało, jedynie tych parę książek z dedykacjami Nałkowskiej, pamiątkowe wpisy, zdjęcia z pobytu pisarki na Górkach w 1952 roku - to, co zdołał utrwalić i zgromadził nieodżałowany "strażnik domu nad łąkami" - Jerzy Surowcew. Popiersie zofii Nałkowskiej, wykonane ręką jej siostry - Hanny, skradzione swego czasu z ogrodu na Górkach, znalezione następnie opodal w krzakach, przechowywane jest obecnie w Muzeum Literatury.

W zbiorach Muzeum Literatury niewiele znajdzie się pamiątek z okresu wołomińskiego. Tutaj jest m.in. część księgozbioru Nałkowskiej (ok. 800 pozycji). Przedwojenny księgozbiór Nałkowskiej spłonął. Po wojnie pisarka zaczęła go starannie odtwarzać, nawet dedykacje. Na niektórych książkach z tego okresu znajdzie się znak "ZN" z datą nabycia.

Po śmierci pisarki w 1954 roku jej mieszkanie w kamienicy literatów przy Krakowskim Przedmieściu pozostało bez należytej opieki. Sporo książek po prostu rozkradziono (!) zanim Muzeum Literatury otrzymało odpowiednią ilość pieczątek na przyjęcie księgozbioru, w którym znalazła się między innymi jedna z "Ksiąg Bałwochwalczych" Brunona Schulza z sześcioma jego rysunkami (czyli tez prawdopodobnie niekompletna?).

W posiadaniu Muzeum Literatury jest również mało znany portret Nałkowskiej pędzla Ireny Wejssowej z 1951 roku oraz niewielka ilość fotografii, głównie "ujęcia bankietowe" z powojennych wyjazdów zagranicznych. Zbiór wszystkich dokumentów w Muzeum Literatury obejmuje 60 sygnatur. Zaledwie kilka z nich przypada na okres wołomiński. tadeusz januszewski, kierownik działu rękopisów objaśnia ich zawartość. Około 20 pozycji dotyczy przygotowania "Węzłów życia". Są to materiały robocze różnych redakcji, poprawek. Kilkanaście sygnatur to nie publikowane maszynopisy własnoręcznych przekładów dzieł Nałkowskiej na inne języki. Są "Charaktery" - maszynopis i rękopis, drobne prace publicystyczne, część korespondencji, trochę dokumentów finansowych np. rachunków mieszkaniowych, świadectw jej życia społecznego m.in. uczestnictwa w jury konkursów literackich, działalności w Sejmie, PCK, Komisji Badania Zbrodni Niemiecko-Hitlerowskich, w Towarzystwie Polsko-Francuskim, księgi kasowe tegoż towarzystwa.

Są materiały z VI Zjazdu Związku Literatów Polskich, zbiór różnych zaproszeń oraz luźne dokumenty z ostatniego okresu życia pisarki.

Jolanta Poll: Niewątpliwie na wołomińskie Górki wróciłaby część księgozbioru. Inne eksponaty trzeba dopiero zebrać, w niektórych przypadkach odkupić od prywatnych posiadaczy.

Sztandar Młodych
28.08.1980

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack